Publicystyka filmowa
Nauka WYMYKA się spod kontroli. Ten 4-odcinkowy thriller SCI-FI zasługuje na drugą szansę
Co się dzieje, gdy naukowy przełom trafia w niepowołane ręce? Brytyjski miniserial sci-fi zamienił to pytanie w serię niepokojących śledztw. Eleventh Hour.
Co się dzieje, gdy naukowy przełom trafia w niepowołane ręce? Brytyjski miniserial sci-fi zamienił to pytanie w serię niepokojących śledztw, w których zagrożenie nie pochodziło z kosmosu ani z nadprzyrodzonych sił, lecz z eksperymentów prowadzonych przez ludzi przekonanych, że mogą bezkarnie przekraczać granice. Choć dziś mało pamiętany, serial porusza tematy dziś aktualniejsze niż kiedykolwiek: klonowanie, epidemie i etykę badań. Eleventh Hour.
Patrick Stewart jako ekspert od naukowych katastrof
Eleventh Hour zadebiutował w brytyjskiej stacji ITV 19 stycznia 2006 roku. Twórcą serialu był Stephen Gallagher, scenarzysta związany m.in. z Doktorem Who. W roli głównej wystąpił Patrick Stewart jako profesor Ian Hood, doradca rządowego komitetu ds. nauki, który interweniuje, gdy odkrycia naukowe stają się zagrożeniem. Towarzyszy mu Rachel Young, funkcjonariuszka Special Branch grana przez Ashley Jensen, pełniąca zarazem funkcję ochrony profesora. Produkcja ma jeden sezon i zaledwie cztery odcinki, każdy trwający około 90 minut.

W Polsce brytyjski Eleventh Hour jest niestety dosyć trudno dostępny, bo nie jest obecny w popularnych serwisach streamingowych. Znacznie lepiej pamiętamy jego amerykańską wersję, zatytułowaną Jedenasta godzina, która zadebiutowała w 2008 roku i była emitowana na antenie TVN.
Eleventh Hour: cztery sprawy, które można obejrzeć w jeden wieczór
Każdy odcinek przedstawia osobne śledztwo, ale wszystkie je łączy pytanie o odpowiedzialność naukowców. W premierowej historii Hood bada trop prowadzący do nielegalnych eksperymentów z klonowaniem ludzi i makabrycznych dowodów nieudanych prób. W kolejnych sprawach pojawiają się zagrożenie wirusowe, podejrzenie sabotażu w środowisku badawczym oraz rzekome cudowne uzdrowienie chłopca dzięki wodzie ze źródła. Hood analizuje fakty naukowo, oddziela dowody od sensacyjnych teorii i zasadniczo działa szybciej niż urzędnicy czy policja.

Cztery półtoragodzinne odcinki składają się na szybki, efektywny binge: bez długiego rozbiegu, do obejrzenia w jeden intensywny wieczór lub weekend. Nie ma tu kilkudziesięciu epizodów ani sezonów, które trzeba nadrabiać, a serial od razu przechodzi do konkretnej sprawy.
Mulder i Scully w świecie CSI
Eleventh Hour najłatwiej opisać jako kombinację Z Archiwum X z CSI. Z pierwszego bierze duet specjalistów badających zjawiska (podobnie jak w X-files, kobieta jest bardziej sceptyczna), które budzą niepokój i nieufność, z drugiego – proceduralną konstrukcję śledztw i nacisk na dowody. Zasadnicza różnica polega na tym, że tajemnice nie wynikają tu z paranormalnych zjawisk: Gallagher chciał opowiadać o nauce, która już dziś jest możliwa, ale może zostać wykorzystana w nieetyczny sposób i właśnie to przyziemne źródło grozy wyróżnia serial na tle typowego science fiction.

Największym atutem pozostaje świetny Stewart. Jego Hood jest spokojny, błyskotliwy i stanowczy, a zarazem ma w sobie empatię człowieka, który wie, że odkrycia naukowe nie są moralnie neutralne. Ashley Jensen zapewnia mu dobry kontrapunkt jako bardziej sceptyczna i praktyczna Rachel, a ich relacja opiera się na zderzeniu metod i temperamentów.
Eleventh Hour: ambitny pomysł, trudna produkcja
Serial wzbudził zainteresowanie nazwiskiem Stewarta i budżetem szacowanym na 4,5 mln funtów, co jak na brytyjski serial było wówczas kwotą niebagatelną, odbiór okazał się jednak mieszany. Chwalono naukowy punkt wyjścia i Stewarta, krytykowano nierówne scenariusze. Widzowie nie dopisali: według The Guardian drugi odcinek zgromadził 3,7 mln widzów, o około 900 tys. mniej niż premierowy. ITV nie zamówiło już kolejnej serii.

Za kulisami doszło również do sporu o kierunek opowieści. Gallagher odszedł z projektu, twierdząc, że do jego zasadniczo realistycznego dramatu kryminalnego dodano elementy science fiction bez jego zgody. Kontrowersje wywołały także wątki dotyczące komórek macierzystych, globalnego ocieplenia i proliferacji broni jądrowej. Część konserwatywnych komentatorów zarzucała produkcji ideologiczne uprzedzenie, podczas gdy jej obrońcy wskazywali, że serial po prostu podejmował niewygodne tematy naukowe.
Eleventh Hour z pewnością nie jest idealny, ale jest interesującym (i dosyć rzadkim) przykładem brytyjskiego thrillera science fiction, który zamiast kosmitów i futurystycznych technologii wybiera realne dylematy etyczne. To propozycja dla fanów kryminalnych zagadek z naukowym zapleczem i dylematów, które biorą swój początek już z dzisiejszych laboratoriów.

