Connect with us

Publicystyka filmowa

Rodzina wyrzutków THE UMBRELLA ACADEMY i surrealizm LEGIONU. Ten serial SCI-FI to perełka

Superbohaterska grupa wsparcia, w której śmiech miesza się z bólem, a ratowanie świata schodzi na dalszy plan. Kto tu kogo ratuje? Doom Patrol.

Published

on

Rodzina wyrzutków THE UMBRELLA ACADEMY i surrealizm LEGIONU. Ten serial SCI-FI to perełka
Obraz zmodyfikowany przez AI.

Superbohaterowie zwykle mają dość zajęć z ratowaniem ludzkości, ale telewizyjni komiksowi outsiderzy coraz częściej muszą najpierw poradzić sobie ze sobą. Miłośnicy The Umbrella Academy znają rodzinne awantury pod groźbą apokalipsy, a widzowie Legionu – opowieść, w której trudno zaufać własnym oczom i uszom. Jest jeszcze serial o grupie dorosłych wyrzutków, który potrafi przeskoczyć od bolesnego wyznania do bezwstydnej groteski: jego bohaterowie przypominają uczestników grupy wsparcia, choć ich codzienność daleko odbiega od spotkań na krzesłach ustawionych w kółko. Doom Patrol.

Advertisement

Doom Patrol, czyli azyl dla poturbowanych dziwaków

Doom Patrol Jeremy’ego Carvera to komiksowe sci-fi, które przez cztery sezony, emitowane w latach 2019–2023, łączyło superbohaterski dramat z groteską. Serial zaczynał na platformie DC Universe, a później trafił do HBO Max i Max. Jego bohaterowie mają nadzwyczajne zdolności, ale trudno uznać ich za ludzi gotowych do służby publicznej. Żyją z bólem i poczuciem wyobcowania, a wspólna drużyna przypomina grupę wsparcia. Carver znalazł w tym świetny temat: dorosłych, którym łatwiej zmierzyć się z osobliwościami niż przyznać przed innymi, jak bardzo potrzebują pomocy.

mężczyzna w czerwonej bluzie stoi w bibliotece obok leżącej na podłodze postaci, obok stoi kobieta w skórzanej kurtce.

Najbliżej im do Hargreevesów z The Umbrella Academy, choć do wspólnego domu prowadzą inne drogi. Rodzeństwo wychował Reginald, który adoptował dzieci i przygotowywał je do roli superbohaterów; u Carvera spotykają się dorośli outsiderzy. Dopiero uczą się być dla siebie kimś więcej niż towarzystwem w niedoli. Rodzina z wyboru wymaga tu wysiłku, nie deklaracji. Trzeba znieść cudzy wstyd i gniew. Szczególnie trudno przychodzi im zakwestionować ojcowskiego opiekuna: po utracie zaufania do niego muszą sami mierzyć się z problemami, od których wcześniej mogli uciekać.

Advertisement

Rodzina z komiksowym rodowodem

Podobieństwo tych wspólnot ma ciekawy komiksowy rodowód. Gerard Way przyznał, że zdecydował się napisać The Umbrella Academy po lekturze zbiorczego wznowienia Doom Patrol. Ważnym punktem odniesienia był dla niego okres Granta Morrisona i Richarda Case’a; rysunki Case’a wpłynęły także na jego własne prace. Carver również czerpał przede wszystkim z Morrisona, ale sięgał do wcześniejszych komiksów i dodawał własne pomysły. Nie przenosił na ekran kolejnych zeszytów: z różnych okresów historii drużyny wybierał postacie i motywy pasujące do swojej opowieści.

kobieta i mężczyzna z zabandażowaną głową w okularach przeciwsłonecznych na tle ceglanych budynków.

Najlepiej ogląda się ich wtedy, gdy wielka osobliwość spotyka bardzo zwyczajny wstyd. Jane, którą gra Diane Guerrero, i Rita Farr w wykonaniu April Bowlby należą do grupy, dla której własne ciało oraz tożsamość bywają źródłem obcości. Carver podkreślał, że zaczynał od postaci, ich bólu i humoru, nie od supermocy. W Doom Patrol bohaterowie dzięki zdolnościom wcale nie czują się pewniej. Zmagają się z cielesnymi anomaliami i trudno im udawać, że wszystko jest w porządku. Potrafią przy tym być śmieszni, a za chwilę boleśnie zawstydzeni tym, co właśnie ich spotkało.

Advertisement

Ulica, która rozumie outsiderów

Z Legionem łączy ten serial przede wszystkim sposób pokazywania psychiki. Noah Hawley chciał, żeby widz doświadczał niepewnej rzeczywistości Davida Hallera, zamiast obserwować go z bezpiecznej odległości. U Carvera również trudno odseparować wewnętrzne cierpienie od dziwności widzialnego otoczenia. Różnica tkwi w tonie: Doom Patrol chętniej robi miejsce dla niewybrednego żartu i wspólnego przeżywania upokorzeń. Bohaterowie mogą cierpieć i wygłupiać się w tej samej scenie. Widz śmieje się razem z nimi, choć zdążył już rozpoznać pod ich zachowaniem samotność.

Kadr z serialu Doom Patrol

Danny, świadoma ulica o genderqueerowej tożsamości, świetnie pokazuje tę wrażliwość. Miejsce staje się kimś, kto może przyjąć odrzuconych; w serialu o alienacji to pomysł zarazem niedorzeczny i wzruszający. Na drugim biegunie jest antagonista pełniący funkcję niewiarygodnego narratora. Nawet ktoś opowiadający historię potrafi ingerować w jej przebieg, więc bohaterowie muszą zmagać się także z jego wersją własnych nieszczęść. Przy Dannym można odetchnąć od takiej przewagi cudzej opowieści. Tutaj odmienność nie wymaga usprawiedliwienia, a outsider nie musi udawać kogoś innego.

Advertisement

Doom Patrol: od dziwności do pożegnania

Już w pierwszych odcinkach Carver ustanowił reguły, według których wysoki dramat może sąsiadować z absurdem. W drugim sezonie wykorzystał tę swobodę do opowieści o dorastaniu i relacjach rodziców z dziećmi. Fizycznie pomniejszeni bohaterowie muszą emocjonalnie dorosnąć, a utrata zaufania do ojcowskiego opiekuna zmusza ich do większej samodzielności. Takie połączenie dosłowności z żartem znakomicie pasuje do serialu. Dorośli obdarzeni mocami nadal potrzebują pomocy, ale sami też muszą przyjrzeć się temu, jak traktują innych i jakie krzywdy przekazują następnemu pokoleniu.

mężczyzna z zabandażowaną głową i okularami trzyma mikrofon obok kobiety z kręconymi włosami.

Trzeci sezon dalej pozwala bohaterom być zabawnymi także wtedy, gdy cierpią. To jedna z najlepszych cech Doom Patrol: postać nie musi najpierw uporać się z traumą, żeby dostać dobry żart. Przez kolejne serie inaczej odbieramy znajome wygłupy, bo coraz lepiej znamy ludzi wystawianych na następne próby. Krytycy przychylnie oceniali wszystkie cztery sezony, szczególnie doceniając emocjonalność drugiego i charakter finałowego pożegnania. W czwartej serii bohaterowie mierzą się ze starzeniem i śmiertelnością; nadal są ekscentrykami, ale coraz trudniej śmiać się bez myśli o rozstaniu.

Advertisement

Po 46 odcinkach Carver daje im domknięcie i nadzieję bez obietnicy cudownego uzdrowienia. To uczciwe wobec ludzi od początku poranionych i spragnionych akceptacji. Nie muszą nagle stać się wzorową drużyną ani dostać za cierpienie idealnego życia. Wśród komiksowych seriali Doom Patrol wyróżnia się właśnie czułością wobec takich nieporadnych dorosłych. Rodzinne awantury z The Umbrella Academy i psychodeliczne niepokoje Legionu mają tu bliskich krewnych, ale Carver najcelniej trafia własnym, niewybrednym żartem – nawet wtedy, gdy widzowi wcale nie jest do śmiechu.

Kadr z serialu Doom Patrol
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *