News
OBCY 3. Jak reżyser Wyspy piratów prawie sprowadził ksenomorfa na Ziemię 30 lat przed serialem
Obcy 3 okazał się nie lada problemem dla debiutującego Davida Finchera, choć kto inny o mało nie dostał szansy stworzenia zupełnie innego filmu.
Ridley Scott i James Cameron na nowo zdefiniowali gatunek science fiction dwoma kolejnymi filmami. Podczas gdy oryginał z 1979 roku nadał świeży wymiar horrorowi, osadzając go w kosmosie, sequel Aliens z 1986 roku przekształcił Ripley Sigourney Weaver z final girl w bohaterkę kina akcji z prawdziwego zdarzenia. Ktokolwiek miał wyreżyserować kolejną część serii, czekało go nie lada wyzwanie. Obcy 3 okazał się nie lada problemem dla debiutującego Davida Finchera, choć kto inny o mało nie dostał szansy stworzenia zupełnie innego filmu.
W wywiadzie dla Collidera reżyser Renny Harlin opowiedział, jak blisko był realizacji Obcego 3 jeszcze zanim Fincher podpisał kontrakt. Seria miała pewne problemy z tożsamością, co nie dziwi, biorąc pod uwagę, że dwa pierwsze filmy serii bardzo się od siebie różniły. Po pracy przy Koszmarze z ulicy Wiązów 4: Władca snów, Harlin został zatrudniony do kolejnej części. Filmowiec opisał Colliderowi, jak czuł się jako młody twórca, któremu dano tak niewiarygodną szansę.

Zaoferowano mi sporo filmów po Koszmarze…, a Obcy 3 był z nich najbardziej interesujący. Oczywiście podziwiałem Obcego Ridleya Scotta i Aliens Jamesa Camerona i myślałem: Oto Renny Harlin, 28 lat, z Finlandii, ma pójść w ślady tych facetów? Więc podpisałem kontrakt z 20th Century Fox. Przejechałem małym wynajętym samochodem przez bramę studia, mieli dla mnie przepustkę. Powiedziałem: Jestem Renny Harlin. Odpowiedzieli: Witamy, panie Harlin. Pana biuro jest tam. I do dziś łzy cisną mi się do oczu, bo to był nierealny moment. Myślałem, że to absolutnie zmieni moje życie.
Mimo początkowego entuzjazmu Harlin szybko odkrył, że 20th Century Fox miało już ustaloną wizję Obcy 3. Podczas gdy finalna wersja rozgrywa się na planecie-więzieniu, początkowa koncepcja zakładała akcję na statku-więzieniu. Harlin nie widział w tym ani porywającej koncepcji, ani właściwego kierunku dla serii.

Jednak film, który studio chciało zrobić, wcale nie był filmem, który moim zdaniem powinniśmy byli nakręcić. Zasadniczo powiedzieli: Chcemy zrobić film, w którym jesteśmy na statku-więzieniu, obcy przybywają na statek-więzienie, a więźniowie walczą z obcymi. A ja powiedziałem: Dlaczego ktokolwiek miałby się przejmować więźniami na statku-więzieniu w kosmosie? Co w tym wyjątkowego?
Dla Harlina jedynym pomysłem, który mógłby uczynić Obcego 3 równie wyróżniającym się jak poprzednicy, było sprowadzenie ksenomorfów na Ziemię. Do tego momentu żaden film z serii nie rozgrywał się na Ziemi, co było głównym powodem, dla którego reżyser chciał pójść w tym kierunku. Gdy pomysł nie spodobał się studiu, spróbował zaproponować inny, który ostatecznie znalazł realizację w Prometeuszu Ridleya Scotta.

Jednym z pomysłów było, że Trójka będzie o obcych przybywających na Ziemię. Narysowałem im plakat przedstawiający pole kukurydzy, przez które obcy maszerują w kierunku białego wiejskiego domu, a studio powiedziało: Nikt nie uwierzy w obcych na Ziemi. To było tuż przed Jurassic Park […]. Moim drugim pomysłem było: Chodźmy tam, skąd pochodzą obcy. Znajdźmy planetę, z której pochodzą i dowiedzmy się, czym są. Czy to źli goście? Czy dobrzy? Czy po prostu obojętne organizmy próbujące się bronić? A oni: Nikt nie chce jechać tam, skąd pochodzą obcy. Ludzie chcą zobaczyć statek-więzienie.
Chyba najlepszą puentą dla słów Harlina stał się fakt, że w końcu serial w reżyserii Noaha Hawleya sprowadził wreszcie serię na Ziemię w 2025 roku.
![OBCY: ZIEMIA. Kosmici i technokraci [RECENZJA, sezon 1] | film.org.pl OBCY: ZIEMIA. Kosmici i technokraci [RECENZJA, sezon 1]](https://film.org.pl/wp-content/uploads/2025/10/OBCY-ZIEMIA-Kosmici-i-technokraci-RECENZJA-sezon-1.jpg)
