Connect with us

Recenzje

DIE, MONSTER, DIE! Nastrojowy HORROR SCI-FI na podstawie H.P. Lovecrafta

Die, Monster, Die! czyli w polskiej wersji Giń Stworze, giń! Daniela Hallera to jedna z wczesnych ekranizacji prozy Samotnika z Providence.

Published

on

DIE, MONSTER, DIE! Horror science fiction na kanwie Lovecrafta

Die, Monster, Die! czyli w polskiej wersji Giń Stworze, giń! Daniela Hallera z 1965 roku to jedna z wczesnych ekranizacji prozy Samotnika z Providence.

Advertisement

Stephen Reinhart przybywa do angielskiego miasteczka Arkham, aby odwiedzić swoją narzeczoną, Susan Witley. Miejscowi wskazują mu drogę do domostwa Witleyów, która prowadzi przez wyniszczone pustkowia. Na miejscu Reinharta witają rodzice jego wybranki: ojciec Nahum oraz przykuta do łóżka matka Letitia. Wkrótce umiera służący Witleyów, w okolicy pojawia się zamaskowana postać, a z ogrodowej szklarni emanuje jaskrawe światło. Stephen i Susan natrafiają na nienaturalnie olbrzymie rośliny i zwierzęta oraz kawałki meteorytu. Nahum przyznaje, że badał meteoryt, aby przyspieszyć wzrost roślinności, jednak konsekwencje jego badań okazują się śmiertelnie niebezpieczne.

Older man in a brown blazer and tie, with white hair and mustache, examining snakes wrapped around his hands in a dim setting.

Napisane przez H.P. Lovecrafta opowiadanie Kolor z przestworzy ukazało się w1927 roku w magazynie Amazing Stories. Do tej pory powstało pięć ekranizacji tego dzieła, w tym Klątwa (1987) Davida Keitha oraz właśnie Giń Stworze, giń!. Była to zarazem druga kinowa adaptacja prozy Amerykanina, po Nawiedzonym pałacu (1963) Rogera Cormana. Giń Stworze, giń! to zresztą reżyserski debiut Daniela Hallera, scenografa, który pracował z Cormanem przy ekranizacjach utworów Edgara Allana Poego. Film według skryptu Jerry’ego Sohla realizowano w pierwszej połowie 1965 rok, zaś w rolach głównych wystąpili Boris Karloff, Nick Adams, Suzan Farmer, Freda Jackson oraz Patrick Magee.

Advertisement

W USA wyświetlano Giń Stworze, giń! razem z Planetą wampirów (1965) Maria Bavy, w Wielkiej Brytanii filmowi Hallera towarzyszył seans Nawiedzonego pałacu. O ile jednak utwory Cormana z tamtego okresu były kasowymi przebojami, o tyle Giń Stworze, giń! odniósł umiarkowany sukces. Mimo to nie trzeba było długo czekać na kolejne ekranizacje Lovecrafta: Zamknięte okna (1967) Davida Greene’a, Klątwa karmazynowego ołtarza (1968) Vernona Sewella i Horror w Dunwich (1970) Hallera. Chłodne przyjęcie i rozczarowujące wyniki finansowe tego ostatniego tytułu sprawiły, że kino upomniało się o Lovecrafta dopiero w kolejnej dekadzie, kiedy Stuart Gordon nakręcił Re-animatora (1985) i Zza światów (1986).

Woman with blonde hair wearing a pink top and purple jacket, standing among green vines and leaves.

Filmu nie jest wierną ekranizacją Koloru z przestworzy, to raczej luźna adaptacja opowiadania. Skromne, ale nastrojowe połączenie fantastyki naukowej i gotyckiego horroru robi dobre wrażenie, nawiązując do rzeczonych filmów Cormana na podstawie Poego i najlepszych tworów studia Hammer z tamtego okresu. Mozolnie poruszająca się akcja i fabuła, która odbiega od literackiego pierwowzoru, są równoważone przez kapitalną realizację. Giń, stworze, giń! urzeka przede wszystkim tajemniczą atmosferą budowaną za pomocą wystawnej scenografii, wspaniałych plenerów, wielobarwnych zdjęć i uroczo tanich efektów specjalnych. Może nie klasyka, ale blisko.

Advertisement
Man in a wheelchair and a woman in a pink jacket face a shadowy figure entering a dim, ornate room through a doorway.

Autor książek „Bóg w sprayu. Filozofia według Philipa K. Dicka” (2012) i „SoundLab. Rozmowy” (2017) oraz opowiadań zamieszczanych w magazynach literackich „Czas Kultury” i „Akcent”. Publikował m.in. na łamach „Gazety Wyborczej”, „Trans/wizji” i „Gazety Magnetofonowej” oraz na portalach Czaskultury.pl i Dwutygodnik.com.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *