Connect with us

News

NA CO DO KINA. Grudzień 2017

Grudzień 2017 to czas, gdy kino pęka w szwach od emocji i zaskakujących premier, które warto odkryć w ostatniej chwili.

Published

on

NA CO DO KINA. Grudzień 2017

Rok się kończy, mimowolnie po głowach chodzą nam więc podsumowania. Działo się dużo, nie brakowało zaskakujących sukcesów ani spektakularnych klap – jednak z formułowaniem listy najlepszych premier 2018 roku warto się jeszcze chwilę wstrzymać, gdyż grudzień też ma w zanadrzu kilka ciekawych tytułów.

Advertisement

Robi się szczególnie ciekawie, jeśli spojrzymy na kino przez pryzmat cyferek, słupków i innych diagramów. Boxoffice’owy szczyt został w tym roku obsadzony dość wcześnie – gdy w połowie marca Piękna i Bestia weszli do kin, Bella rozsiadła się na tronie i nie oddała go po dziś dzień, globalnie zarabiając w sumie 1,26 miliarda dolarów. Niepowodzeniem zakończył się kwietniowy pościg Szybkich i wściekłych 8 (1,24 mld), czerwcowe knowania Gru, Dru i Minionków (1,03 mld) oraz próby wszelkich produkcji superbohaterskich. I gdy wydawało się, że jest już naprawdę blisko sukcesu, na drodze aktorskiej adaptacji bajki Disneya stanął ktoś, kogo gracze nazwaliby finalnym bossem. Czy facet z biomechaniczną prawą dłonią i umiejętnościami telekinetycznymi, który chce nas zabrać w sam środek kosmicznej potyczki między dobrem a złem, okaże się przeszkodą nie do przejścia?

1 grudnia

Advertisement

W grudniu czeka nas pięć piątków, posiadacze kinowych kart unlimited powinni więc się cieszyć. Już pierwszy weekend wręcz zasypuje nas premierami – będzie ich aż jedenaście, co stanowi jeden z najlepszych rezultatów w tym roku i po części wynika z chęci uniknięcia konfrontacji z filmem Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi.

1 grudnia bój stoczą przede wszystkim Yorgos Lanthimos (Lobster) i Woody Allen – do polskich kin wejdzie bowiem Zabicie świętego jelenia (tegoroczna Złota Palma za najlepszy scenariusz) oraz okrzyknięte „najlepszym filmem Woody’ego Allena od czasów poprzedniego filmu Woody’ego Allena” Na karuzeli życia.

Advertisement

Wolicie udać się na kolejny mocno odrealniony, utrzymany w onirycznej konwencji dramat rodzinny czy na wystylizowaną na lata 50. ubiegłego wieku wycieczkę na Coney Island i obserwowanie życiowych problemów pracowników tamtejszego parku rozrywki?

Powyższe tytuły powinny być bezkonkurencyjne, ale dramatyczny repertuar na ten weekend jest o wiele szerszy. Niespodziankę sprawić mogą między innymi: Rodzina na sprzedaż Diego Lermana oraz Serce miłości Łukasza Rondudy. Południowoamerykańska koprodukcja, do której zdjęcia kręcił Wojciech Staroń, została nagrodzona za najlepszy scenariusz podczas MFF w San Sebastián. Historia Maleny (Bárbara Lennie, Skóra, w której żyję) zbiera jednak mieszane recenzje.

Advertisement

Z kolei drugi film w dorobku kuratora Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie traktuje o – a jakże – artystach. W tym przypadku mowa o ekstrawaganckiej parze, której całe życie kręci się wokół sztuki i stanowi zarówno ich wspólny mianownik, jak i główny powód sporów. Inne poważne tytuły na 1 grudnia to ciekawe ujęcie amerykańskich problemów z rasizmem w dokumencie Nie jestem twoim murzynem (nominacja do tegorocznych Oscarów; Wyróżnienie Specjalne oraz Nagroda Publiczności dla najlepszego filmu dokumentalnego w sekcji „Panorama” podczas lutowego Berlinale) i skandynawsko-niemiecko-francuski thriller Morderstwo w hotelu Hilton, który mimo braku klasowej obsady ma szansę przyćmić średnio przyjęte Morderstwo w Orient Expressie.

Grudzień to jednak przede wszystkim świąteczna atmosfera! Największym z komediowych hitów może okazać się Co wiecie o swoich dziadkach?, będące kontynuacją filmu Tata kontra tata z 2015 roku. Do Marka Wahlberga i Willa Ferrella dołączą Mel Gibson i John Lithgow, a co z tego wyjdzie… przekonamy się niebawem. Do tego czeka nas wysyp produkcji dla najmłodszych, w tym trzy animacje: wyprodukowana za 20 milionów Pierwsza gwiazdka; zbudowana wokół komediowych klisz francuska bajka Kumple z dżungli oraz Barbie: Delfiny z Magicznej Wyspy – dla najzagorzalszych fanów słynnej lali. Stawkę uzupełnia fiński film familijny Zimowe przygody Jill i Joy, któremu dotarcie do polskich kin zajęło ponad dwa lata. Po co? Nie mam pojęcia.

Advertisement

6–8 grudnia

https://www.youtube.com/watch?v=eHgaH5b9n2A

Drugi tydzień grudnia wypada w porównaniu z pierwszym bardzo mizernie – na dodatek rozbity został na trzy części. Już w środę 6.12 w kinach zagości francuskie Mikołaj i spółka, które zaskakuje przede wszystkim obsadą. Tytułową rolę odegra tu reżyser Alain Chabat (Asterix i Obelix: Misja Kleopatra, RRRrrrr!!!), w roli jego Śnieżynki zobaczymy natomiast Audrey Tautou (kultowa Amelia), a towarzyszyć będzie im między innymi Golshifteh Farahani (W sieci kłamstw, Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara). Natomiast w czwartek 7 grudnia do kin wejdzie zabłąkany po halloweenowym okresie horror Redwood – brytyjski film kręcony w Polsce, w którym istotną rolę odgrywają karkonoskie krajobrazy (ale czy przysłonią inne elementy?).

Advertisement

Faktyczne premiery weekendowe, które wyświetlane będą od piątku 8.12, to zaledwie cztery tytuły, wśród których widzę przynajmniej jedną perełkę. Zdecydowanie czekam na wystylizowaną na lata 70. Wojnę płci z Emmą Stone i Stevem Carellem – to kolejny w ostatnim czasie film o tenisie (po Borg/McEnroe. Między odwagą a szaleństwem), tym razem jednak z komediowym zacięciem, który przybliża nam historię rozegranego w 1973 roku meczu między ówczesną liderką kobiecego rankingu Billie Jean King a Bobbym Riggsem – byłym mistrzem i notorycznym oszustem.

Do tego dochodzą 24 godziny po śmierci Briana Smrza (były kaskader z całkiem niezłym CV) – akcyjniak z Ethanem Hawkiem, Rutgerem Hauerem i Liamem Cunninghamem w rolach głównych oraz dwie produkcje z Polski: biorąca udział w konkursie głównym tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Reakcja łańcuchowa Jakuba Pączka oraz dokument Przy Planty 7/9 o Bogdanie Białku, który po pogromie kieleckim próbował poprawić polsko-żydowskie relacje.

Advertisement

14–15 grudnia

W czwartek 14 grudnia stanie się to, na co czekają setki milionów fanów na całym świecie – do kin wejdą Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi. To murowany kandydat do wielkiego kasowego sukcesu, ale produkcja reżyserowana przez Riana Johnsona może okazać się ważniejsza, niż komukolwiek się wydaje.

Advertisement

Przebudzenie Mocy z 2015 roku rozbudziło na nowo gwiezdnowojenne szaleństwo, zarabiając przy okazji ponad dwa miliardy dolarów (trzeci najbardziej kasowy film w historii), jednak już zeszłoroczny Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie, poboczna produkcja sagi, zainkasowało „tylko” połowę tej sumy. Na Ostatnim Jedi ciąży więc spora presja, gdyż od wyniku tej produkcji może zależeć przyszłość serii.

W blasku Gwiezdnych wojen skryły się w trzecim tygodniu grudnia cztery tytuły – aż trzy spośród nich to filmy, których światowe premiery odbyły się w roku 2016. Na mlecznej drodze to ciekawe spojrzenie Emira Kusturicy na życie zwykłych ludzi podczas konfliktu zbrojnego. Film zebrał wiele pochlebnych recenzji oraz otrzymał Nagrodę Specjalną podczas zeszłorocznego festiwalu w Wenecji. Kolejna propozycja to dramat Italian Race o perypetiach rodziny, która od pokoleń ściga się w różnych kategoriach.

Advertisement

Fabułę luźno oparto na życiu słynnego niegdyś kierowcy Carlo Capone, a film obsypano nagrodami Włoskiej Akademii Filmowej. Do tego warto pamiętać o francuskiej animacji Louise nad morzem oraz amerykańsko-chińskim dramacie biograficznym Na skrzydłach orłów, który wyróżnia się przede wszystkim za sprawą obsadzenia Josepha Fiennesa w roli głównej.

22 grudnia

Advertisement

Gdyby ktoś chciał się wymigać od przygotowań do świąt, w weekend tuż przed Wigilią Bożego Narodzenia do polskich kin dotrze Dżungla z Danielem Radcliffe’em, gdzie zobaczymy opartą na faktach walkę o przetrwanie trójki osób, które postanowiły w boliwijskiej dżungli przeżyć przygodę życia. W kinowym repertuarze nie zabraknie też komedii – przede wszystkim przez wielu wyczekiwanego Pitch Perfect 3, będącego kontynuacją hitu z 2012 roku.

W roli głównej ponownie wystąpi Anna Kendrick, tym razem jednak czeka ją zderzenie z zupełnie nową rzeczywistością. A dla osób, które tę serię uważają za zbyt „babską”, wart polecenia będzie reżyserski debiut Lawrence’a Shera – Bękarty. Operator, który pracował między innymi przy Rekinach wojny, Gdybym tylko tu był czy trylogii Kac Vegas, serwuje nam typowo amerykańską komedię, w której główne role grają Owen Wilson i Ed Helms, ale u ich boku zobaczymy też między innymi Glenn Close, J.K. Simmonsa, Terry’ego Bradshawa czy Vinga Rhamesa. Z kolei wszyscy, którzy w przededniu świąt będą chcieli wczuć się w klimat, koniecznie powinni udać się na animację Magiczna zima Muminków. Kultowa bajka powraca w formie polsko-fińskiej animacji pełnometrażowej w reżyserii Jakuba Wrońskiego i Iry Carpelan. Podobno w wersji anglojęzycznej głosów użyczyć mają między innymi Alicia Vikander i Bill Skarsgård, ale to w ramach ciekawostki – u nas polski dubbing.

Advertisement

29 grudnia

W ostatni weekend roku do polskich kin wejdzie siedem produkcji, z czego jedna jest – podobno – filmem wybitnym, lecz uwaga wszystkich skupi się na kimś zupełnie innym…

Advertisement

Miałem na myśli oczywiście The Florida Project Seana Bakera. Choć najgłośniejszym nazwiskiem w obsadzie jest tu Willem Dafoe, historie dziejące się na terenie motelu Magic Castle poznajemy z perspektywy dzieci. Film zbiera niesamowicie pochlebne recenzje na Zachodzie, a w Polsce niektórzy mogli go zobaczyć podczas niedawnego American Film Festival. Czy to tylko nadmierna ufność z mojej strony, czy rzeczywiście mowa o przejmującym dramacie – przekonam się 29 grudnia.

Na drugiej szali umieściłbym Jumanji: Przygoda w dżungli. Film Jake’a Kasdana to współczesna wersja hitu połowy lat 90., który osobiście bardzo lubię – i właśnie dlatego mam wątpliwości, czy mimo dużego budżetu i mocnej obsady Przygoda w dżungli nie okaże się totalną porażką. Pochwała za nowe spojrzenie, a nie bazujący na nostalgii remake, ale i bura za wielce prawdopodobny gwałt na wspomnieniach z dzieciństwa.

Advertisement

Gdzieś pomiędzy tymi dwoma tytułami uplasują się więc: Król rozrywki – utrzymana w musicalowej konwencji biografia P.T. Barnuma (cyrkowiec, prekursor współczesnego rynku rozrywkowego), w którego wcieli się Hugh Jackman, a towarzyszyć będą mu Michelle Williams, Rebecca Ferguson i Zac Efron; Paddington 2, czyli kolejna odsłona grzecznego ponad miarę misia, który tym razem musi sobie poradzić w więziennych warunkach; francusko-belgijskie Na krawędzi z Matthiasem Schoenaertsem (Z dala od zgiełku, Dziewczyna z porteru) oraz Adèle Exarchopoulos (Życie Adeli) odgrywającymi parę kochanków, którzy funkcjonują w przestępczym światku, co nie ułatwia szczęśliwego życia; Powrót do Montauk Volkera Schlöndorffa (Blaszany bębenek) o przypadkowym spotkaniu, podczas którego odżywa uczucie pisarza (Stellan Skarsgård) i jego dawnej miłości; a także dramat Anny Jadowskiej Dzikie róże, będący pozytywnym zaskoczeniem tegorocznych Nowych Horyzontów – historia Ewy (Marta Nieradkiewicz), to z jednej strony nieco satyryczny obraz polskiego piekiełka, z drugiej zaś bardzo złożona i niełatwa w odbiorze próba zarysowania sieci relacji między nią a pracującym zagranicą mężem.

korekta: Kornelia Farynowska

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *