Connect with us

Wywiad

Rozmawiamy z Józefiną Siwko o występie w serialu MORFEUSZ

Józefina Siwko, znana z występu m.in. w filmie Psy 3. W imię zasad oraz serialu Klangor opowiedziała nam o swojej roli w serialu Morfeusz.

Published

on

Rozmawiamy z Józefiną Siwko o występie w serialu MORFEUSZ

Aktorka Józefina Siwko, znana z występu m.in. w filmie Psy 3. W imię zasad oraz serialu Klangor opowiedziała nam o swojej roli w nowym serialu SkyShowtime zatytułowanym Morfeusz.

Advertisement

Małgorzata Major: Kim jest serialowa Marika i co Pani myślała, wiedziała o swojej bohaterce gdy zaczynała pracę nad rolą?

Józefina Siwko: W pierwszych dwóch odcinkach serialu nic o niej nie wiemy. Marika pojawia się, jej postać kiełkuje, ale nie wiemy, jaką rolę odegra w całej historii. To młoda dziewczyna, która znalazła się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie. W przeciągu kilku godzin jej życie całkowicie się zmieniło, znalazła się w obcym sobie świecie. W świecie, który jest brutalny, pełen przemocy, i nie ma w nim miejsca na skrupuły. To męski, gangsterski świat, gdzie brakuje przestrzeni dla kobiet. Moja postać jest niewygodnym świadkiem.

Advertisement
A couple stands by the ocean, both looking down with somber, tense expressions in a seaside setting.

MM: Co takiego widziała Marika?

JS: Ktoś zdecydował, że albo będzie to jej ostatni dzień życia (widziała morderstwo innego człowieka), albo zostanie uprowadzona i wykorzystana przez porywaczy. Skoro mogą ją kontrolować, to dlaczego nie skorzystać z okazji i nie wrzucić jej do świata klubu nocnego, a przy okazji jeszcze na niej zarobić. Brzmi to jak idealny biznes.

Advertisement

MM: Jak Marika poradzi sobie w nowej rzeczywistości?

JS: Marika jest totalnie zagubiona. Nie wie co się dzieje, nie wie czy przeżyje kolejny dzień. Jest w obcym mieście, obcym kraju. Nie mówi lokalnym językiem. Pochodzi z Czarnogóry więc na co dzień posługuje się językiem angielskim. W pewnym sensie, widzimy ją jako postać tragiczną, ofiarę. Z czasem jednak udaje jej się przekuć lęk i zagubienie w siłę przetrwania. Próbuje krok po kroku odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie mówi dużo, ale dużo obserwuje. Uczy się kto jest kim, zaczyna rozumieć panujące układy, obserwuje kto rządzi, kto decyduje, kto wydaje rozkazy. Dzięki tej umiejętności, udaje się jej przetrwać. Ale czy definitywnie? O tym się dopiero przekonamy.

Advertisement
Man in a red satin shirt and a woman in a black dress sit in chairs for an interview against a dark studio backdrop with SkyShowtime branding.

MM: Marikę widzimy na plakacie promującym serial, więc domyślam się, że bohaterka odegra ważną rolę w historii rodziny Leyerów i w ich konflikcie z gangsterem Romanem. Czy spotkanie w drugim odcinku, z bohaterem granym przez Mateusza Kmiecika będzie początkiem jej drogi do świata Leyerów?

JS: Wspomniana scena z drugiego odcinka to rzeczywiście ich pierwsze spotkanie, ale dla widzów, którzy oglądają z dużą czujnością, to moment, w którym zauważą, że coś się między bohaterami rodzi. Jakaś relacja, chemia. Jakaś emocja jest od pierwszego spotkania. Dla Mariki, Moro staje się punktem zwrotnym w jej historii. Bohaterka dostrzega iskierkę nadziei. Tak naprawdę nie wie, kim jest ten człowiek.

Advertisement
Woman in a beige overcoat stands in a wooded park, facing a blurred group of people, one of whom holds white flowers toward her.

On też jest gangsterem. Wie że obraca się w tym samym świecie, co jej porywacze. Nie mówimy tutaj o jakimś pełnym zaufaniu, ale o nadziei, że być może uda się jej przeżyć i wyjść na wolność. Widzi w nim coś innego niż w pozostałych ludziach, z którymi ma do czynienia w tym okropnym miejscu. Jest to ważna scena, która będzie miała później swój wielki finał.

MM: Czy bohaterka ryzykując po raz kolejny, nie poniesie jeszcze dotkliwszych konsekwencji?

Advertisement

JS: Marika gdy poznaje Moro, próbuje wyłączyć strach i stan zamrożenia, paraliż, w którym dotychczas tkwiła. Próbuje przekuć to w wolę walki. Jest możliwość, trzeba działać. Tak jak zawsze, gdy działamy w sytuacjach stresowych. Chciałabym powiedzieć więcej, ale nie mogę. Wiem, że widzowie na pewno nie będą się nudzić.

MM: Jak pracowało się Pani z Sonią Bohosiewicz? Mają Panie wspólne sceny już w pierwszych odcinkach. Sceny wymagające zaangażowania emocjonalnego, trudne sceny.

Advertisement

JS: Sonia jest świetna. Jej postać jest grana z niesamowitym dystansem, humorem, ale też mrokiem. Tam jest wszystko. Cecylia grana przez Sonię jest fenomenalna. Nie grałyśmy wcześniej razem. Miałem tę przyjemność po raz pierwszy. Było to fantastyczne przeżycie. Fantastycznie było też obserwować ją w pracy. Marika i Cecylia będą miały ze sobą jeszcze więcej scen, bohaterki dużo ze sobą działają.

Marika na samym początku jest dość naiwna, podatna na manipulacje. Chłonie wszystko co się dzieje, nie jest w stanie rozgryźć Cecylii i jej prawdziwych motywacji. Jest w tej relacji element zaskoczenia.

Advertisement

MM: Jak pracuje się nad tak trudnymi scenami w duecie?

JS: Na planie z Sonią bawiłyśmy się świetnie pomimo ciężkich emocjonalnie scen, które grałyśmy. Wymagało to od nas ciężkiej pracy i zaangażowania. Pomogła mi bardzo w wyjściu z tych stanów emocjonalnych. Była dla mnie opoką i zawsze mogłam się do niej zwrócić w każdej sprawie.

Advertisement
A somber older man in a dark button-down shirt and fedora stands in light rain outdoors, looking ahead.

MM: Muszę też zapytać o sceny z Mateuszem Kmiecikiem.

JS: Z Mateuszem również pracowało mi się fantastycznie. On po prostu wchodzi na plan i wie co robi. Tak naprawdę do tego projektu dołączyłam na końcu. Byłam ostatnim elementem układanki. Z Mateuszem znałam się wcześniej, ale nie mieliśmy nigdy bezpośrednich, wspólnych scen. To było fajne doświadczenie pracować z nim tak blisko. Mieliśmy wspólny flow, od razu się dobrze dogadywaliśmy. Jest bardzo łatwą osobą do pracy, ale też potrafi kogoś wprowadzić w scenę. Moja postać jest oczarowana jego bohaterem, a ja miałam podobnie.

Advertisement

Pracowało nam się świetnie pomimo tego, że spotkaliśmy się na trzy dni przed planem zdjęciowym. Zresztą pierwszego dnia zdjęciowego miałam z nim od razu bardzo dużą scenę. Byłam mega zestresowana, on totalnie pomógł mi nie myśleć o tym i zamienić naszą pracę w fajną zabawę i satysfakcję aktorską.

Woman with dark hair stands on a windy beach, gazing thoughtfully toward the ocean.

MM: Gdzie poza Morfeuszem będziemy mogli zobaczyć Panią w najbliższym czasie?

Advertisement

JS: Jeśli chodzi o przyszłe projekty, jest jeden film, który wyjdzie niedługo. Niestety nie mogę nic o nim zdradzić, ale ukaże się w przyszłym roku.

Man in a gray suit and sunglasses walks with a duffel bag beside a blue truck, holding a mask in one hand.
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *