Uncategorized
Cameron odpowiada na zarzuty, że marnuje się na serii „Avatar”
James Cameron odniósł się do zarzutów, że od lat skupia się jedynie na serii Avatar, zaniedbując inne projekty.
James Cameron odniósł się do zarzutów, że od lat skupia się jedynie na serii Avatar, zaniedbując inne projekty, które mógłby zrealizować. W rozmowie z The Hollywood Reporter twórca podkreślił, że jest w pełni usatysfakcjonowany swoimi wyborami artystycznymi z ostatnich trzech dekad.
Cameron stwierdził: Czuję się spełniony jako artysta. A kiedy ci krytyczni fani sami zostaną filmowcami, będą mogli podejmować własne decyzje – albo po prostu trzymać się od tego z daleka. Reżyser dodał też, że krytykowanie jego przywiązania do jednego uniwersum jest jak ocenianie czyjegoś wieloletniego małżeństwa: To nie wasza sprawa.

Choć reżyser nie żałuje lat spędzonych w świecie Pandory, przyznał, że jest gotów na zmiany w sposobie pracy przy ewentualnych kolejnych częściach serii. Jeśli Avatar 4 i 5 dostaną zielone światło (co zależy od wyników „trójki”), Cameron planuje większą współpracę i częściowe oddanie kontroli nad produkcją. Nie zamierzam znikać z fotela reżysera, ale chcę wycofać się z mikrozarządzania każdym detalem.
Cameron opracowuje teraz także scenariusz nowego Terminatora, który ma być wersją dla nowej generacji. Jego Avatar: Ogień i popiół od wczoraj można oglądać w kinach.
