News
Zoë Kravitz krytykuje homofobiczne żarty w „Przyjaciołach”. „Zostawmy to w latach 90.”
ZOE KRAVITZ krytykuje homofobiczne żarty w PRZYJACIELACH, apelując o zostawienie ich w latach 90. Czas na nową jakość w humorze!
Zoe Kravitz w nowym wywiadzie skrytykowała kultowy sitcom Przyjaciele, określając żarty w nim jako „super homofobiczne”. Serial już od lat spotyka się z krytyką pewnych elementów, m.in. właśnie przestarzałych dowcipów dotyczących społeczności LGBTQ+ oraz braku różnorodności w obsadzie.
Kravitz w rozmowie z People, promując film Złodziej z przypadku (osadzony w 1998 roku), została zapytana, co z tamtej epoki chciałaby zostawić za sobą.
Super homofobiczne żarty w telewizji głównego nurtu. Jeśli oglądasz dziś Przyjaciół, myślisz: „Wow, to jest…”.
Jej ekranowy partner Austin Butler dopytał: Nawet w Przyjaciołach?, na co Kravitz odparła: Och, bardzo dużo. Rzeczy, które nie są puentami, były traktowane jak puenty. To szalone. Więc może to? Możemy to zostawić w przeszłości.
Wcześniej w tym roku Stephen Park, aktor występujący w dwóch odcinkach, wspominał sytuację, w której członek ekipy miał wypowiedzieć rasistowski komentarz na planie.
Na miejscu czułem, że to toksyczne środowisko. W tym samym odcinku występował James Wong, a asystent reżysera przywoływał go na plan, mówiąc: „Gdzie ten orientalny koleś?”. To nie był pierwszy raz, gdy takie coś się przydarzyło, a w 1997 roku było chyba na porządku dziennym. Nikt nie czuł potrzeby, że jakoś na to zareagować. Uznawano to za naturalne zachowanie.
