News
Reżyser „Twisters” wyjaśnił, dlaczego Gunn jest szczęściarzem, że Corenswet gra Supermana
Corenswet wciela się w „Supermanie” Gunna w tytułową postać.
Trwają zdjęcia do nowego filmu o Supermanie, w którym David Corenswet (Hollywood, Pearl) wcieli się w postać tytułową. Aktor występuje też w Twisters, które w tym tygodniu trafi do polskich kin. Na temat Corensweta wypowiedział się reżyser katastroficznego widowiska, Lee Isaac Chung.
Twórca stwierdził:
David starał się o tę rolę, gdy kręciliśmy film. Pamiętam, że wszyscy po cichu mu kibicowaliśmy. Kiedy dowiedzieliśmy się, że jest na skróconej liście, wielu z nas mówiło: „ On naprawdę byłby świetnym Supermanem”. Mocno zaznacza swoją obecność, ale jest w nim też ta szczera czystość, która pasuje do Supermana. Gdy wrócił na plan z przesłuchań, nadal miał tę supermanowską aurę. To ktoś, kto trochę pozostaje w roli. Nie mówię, że jest aktorem metodycznym, ale w pewnym sensie trochę przyjmuje tę aurę. Czułem, że dostanie tę rolę. Po prostu można było odnieść takie wrażenie.
James Gunn jest dużym szczęściarzem, że go znalazł. To prawdziwe odkrycie. Poradzi sobie znakomicie.
W obsadzie filmu reżyserowanego przez Gunna oprócz Corensweta występują Rachel Brosnahan (Lois Lane), Nicholas Hoult (Lex Luthor), María Gabriela de Faría, (The Engineer), Nathan Fillion (Green Lantern), Isabela Merced (Hawkgirl), Edi Gathegi (Mister Terrific), Skyler Gisondo (Jimmy Olsen) oraz Anthony Carrigan (Metamorpho).
