News
Patrick Stewart zdradził, dlaczego kręcenie „Doktora Strange’a 2” było frustrujące i rozczarowujące
Stewart wziął udział w podcaście Happy Sad Confused.
Czy w nadchodzącym filmie Deadpool 3 znajdzie się miejsce dla Charlesa Xaviera, w którego od 2000 roku wciela się z przerwami Patrick Stewart? Aktor zabrał głos na ten temat będąc gościem w podcaście Happy Sad Confused. Wspomniał też o swoich doświadczeniach przy realizacji Doktora Strange’a w multiwersum obłędu.
Pomimo tego, że Xavier Stewarta umierał na ekranie już trzykrotnie, aktor jest pewny, że wciąż mógłby się pojawić w kolejnym filmie. Po tym, jak prowadzący Josh Horowitz stwierdził, że potrzebujemy Stewarta w filmie o Deadpoolu i Wolverinie, aktor odparł:
Taki pomysł padł, robiono coś w tym kierunku. Ale ostatnie dwa czy trzy lata były trudne. Problemy z pracą, zdrowiem, COVID, sam wiesz…
Przy tej okazji Stewart wspomniał o realizacji jego sceny w Strange’u – zdradził, że ze względu na bezpieczeństwo (i obawę przed wyciekami z planu), nagrał swoje kwestie w odosobnieniu i bez udziału innych aktorów, co niezbyt mu się podobało.
Byłem sam. To ważna scena, tymczasem każdy z aktorów przeżył ją sam; każdego kręcono osobno. To było rozczarowujące i frustrujące, ale tak już było. Ostatnie lata były wyzwaniem.
