News
MANIAC, genialny serial SCI-FI wciąż za mało znany
Maniac, mimo imponującej obsady, przeciekawego scenariusza, nietuzinkowego poczucia humoru i kompaktowego formatu, wciąż jest za mało znany.
Maniac, mimo imponującej obsady, przeciekawego scenariusza, nietuzinkowego poczucia humoru i kompaktowego formatu, który idealnie predestynuje go weekendowego maratonu wciąż jest za mało znany. Wpuszczony na Netflix w 2018 roku Maniac to zakręcony thriller science fiction, który łączy dramat psychologiczny z mocno komediowo – surrealistyczną nutą, prowadzoną przez gwiazdy z najwyższej ligi, Emmę Stone i Jonah Hilla.
W centrum Maniaca znajdują się Annie Landsberg Emmy Stone i Owen Milgrim Jonaha Hilla, dwoje głęboko zranionych ludzi szukających ulgi od wewnętrznych zmagań. Annie walczy z uzależnieniem i nierozwiązaną traumą, podczas gdy Owen zmaga się ze schizofrenią i pękniętym poczuciem rzeczywistości. Chemia między Stone i Hillem jest siłą Maniaca i pokazuje, jak mistrzowskim posunięciem było obsadzenie ich obojga w głównych rolach.

Rafał Oświeciński pisał u nas o nim w ten sposób: Serial science fiction miksujący wątki jak z Czarnego lustra z wyuzdaniami Refna, opanowanym chaosem jak u Bena Wheatleya, niedopowiedzeniami jak z Lyncha, nieokreśloną psychozą jak w Sanatorium pod klepsydrą Hasa i absurdalnymi scenami niczym z nowego filmu Quentina Dupieux?
Choć obsada jest tu ogromnym magnesem, Maniac wyróżnia się z kilku innych powodów. Wizualnie serial jest uderzający, łącząc retrofuturystyczną estetykę z onirycznymi sekwencjami rodem z czołowych surrealistów. Zamiast podążać za tradycyjną strukturą narracyjną, Maniac eksploruje wiele rzeczywistości kształtowanych przez podświadome umysły bohaterów. Serial równoważy mroczne motywy momentami humoru i ciepła, doskonale balansując jedno i drugie, by stworzyć niezwykle emocjonalnie pochłaniające doświadczenie.

