search
REKLAMA
News

HAYDEN CHRISTENSEN komentuje swój powrót do roli DARTHA VADERA

Łukasz Budnik

12 grudnia 2020

REKLAMA

Wczoraj w nocy odbyła się konferencja Disneya dla inwestorów, na której ogłoszono nowe produkcje, w tym ze świata Marvela oraz Gwiezdnych wojen (więcej o tych drugich tutaj). Jedno ogłoszenie związane z serialem o Obi-Wanem Kenobim było szczególnie ciekawe –  dowiedzieliśmy się bowiem, że powróci w nim Hayden Christensen.

Aktor w Ataku klonów Zemście Sithów wcielał się w Anakina Skywalkera, który później zszedł na Ciemną Stronę i został Darthem Vaderem. Po premierze obu części Christensen był krytykowany za swoje występy, dziś jednak fani (oczywiście nie wszyscy) patrzą na jego role znacznie cieplej, zatem ogłoszenie przyjęto entuzjastycznie. Akcja Obi-Wana Kenobiego zostanie osadzona 10 lat po wydarzeniach z Zemsty Sithów, a więc 9 lat przed Nową nadzieją. Nie wiadomo jeszcze, w jakiej formie powróci Christensen – czy zobaczymy go wyłącznie w kostiumie Vadera, czy też może jako wizję, którą będzie mieć Kenobi. A może w retrospekcji? Przed wydarzeniami z serialu obaj bohaterowie widzieli się po raz ostatni na planecie Mustafar, gdzie stoczyli pojedynek na śmierć i życie. Kathleen Kennedy zasiadająca na czele Lucasfilm stwierdziła, że czeka nas “rewanż” stulecia – czy oznacza to, że bohaterowie spotkają się ponownie?

Tymczasem swój powrót do roli skomentował sam Christensen. Aktor powiedział:

Granie Anakina Skywalkera było niesamowitą podróżą. Oczywiście Anakin i Obi-Wan nie dogadywali się najlepiej, gdy widzieliśmy ich po raz ostatni… To będzie interesujące, zobaczyć, co przygotowała dla nas niesamowita reżyserka, jaką jest Deborah Chow. Ekscytuje mnie perspektywa ponownej współpracy z Ewanem. Dobrze jest wrócić.

Wygląda na to, że aktor nie zraził się dawną krytyką ze strony fanów i pełen zapału znów wcieli się w kultową postać.

Czekacie na serial o Obi-Wanie?

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA