News
GURU. Nowy film z Pierrem Niney’em. Zobaczcie zwiastun
Znakomity francuski aktor powraca w nowej produkcji, ukazującej zaskakujące kulisy coachingu. Nowy film z Pierrem Niney’em „Guru” trafi do kin już 26 czerwca.
Znakomity francuski aktor, który podbił serca widzów rolą w filmie „Hrabia Monte Christo”, powraca w nowej produkcji, ukazującej zaskakujące kulisy coachingu. Nowy film z Pierrem Niney’em „Guru” trafi do kin już 26 czerwca.
Matt Vasseur to odnoszący sukcesy, charyzmatyczny trener rozwoju osobistego, prowadzący perfekcyjnie wyreżyserowane, elektryzujące wydarzenia motywacyjne. Dzięki imponującej karierze, wspierającej dziewczynie i niezliczonej ilości oddanych fanów, jest osobą, która inspiruje innych. Jednak, gdy senacka komisja zaczyna zagrażać jego działalności, a niektórzy ze zwolenników popadają w niebezpieczną obsesję, świat Matta zaczyna się rozpadać, odsłaniając ciemne strony, kryjące się za jego pozornie idealnym życiem.

Thriller w reżyserii Yanna Gozlana („Wizje”) porusza temat psychologicznych i społecznych nadużyć w coachingu, kwestionując granice między inspiracją a manipulacją innymi osobami. Eksploruje temat siły słowa, iluzji sukcesu oraz ludzkiej wrażliwości w obliczu perswazji. W roli głównej występuje gwiazda francuskiego kina, laureat Cezara – Pierre Niney („Hrabia Monte Christo”). Światowa premiera „Guru” miała miejsce w ramach The American French Film Festival w Los Angeles. Polska premiera festiwalowa odbędzie się w czerwcu na Przeglądzie Nowego Kina Francuskiego.
– „Od wielu lat fascynują mnie osoby publiczne, których słowa potrafią być uwodzicielskie, niemal magiczne, a jednocześnie w pewien sposób niebezpieczne. Władza, jaką słowa mają nad człowiekiem, a zwłaszcza nad tłumami, jest głównym tematem w historii ludzkości. Inspiracją dla pomysłu na film „Guru” był sposób, w jaki media społecznościowe wzmocniły znaczenie coachingu. Nie próbowałem tego w żaden sposób potępiać w filmie, ale chciałem zbadać niejednoznaczności i potencjalne zagrożenia związane z ludźmi określanych mianem współczesnych „guru” – mówi Pierre Niney

– „Pracując nad filmem, wyszliśmy z założenia, że główny bohater filmu Matt był człowiekiem w pewnym sensie naiwnym, naprawdę szczerym w swoim podejściu i w przekonaniu, że pomaga innym. Absolutnie nie chcieliśmy, by był cynikiem. Wręcz przeciwnie, chciałem, by widzowie odczuwali empatię wobec Matta, przynajmniej na początku, a potem stopniowo się od niego dystansowali i kwestionowali jego działania, w miarę jak stawał się coraz bardziej radykalny. Moim celem było, aby postrzeganie tej postaci przez widza i opinia o nim, nieustannie mogły się zmieniać na przestrzeni filmu – aby widzowie przechodzili od empatii do nieufności, a potem znów zmieniali zdanie. Nawet, gdy Matt staje się brutalny i toksyczny, chciałem mieć pewność, że w jego słowach wciąż tkwi ziarno prawdy. Niepokojące w tej postaci jest to, że jest on szczerze przekonany, iż służy wyższemu dobru. Matt nie jest kimś, kogo motywują na przykład pieniądze. Odłożyliśmy to na bok, aby skupić się na tym, co wydawało się najciekawsze: ogromnej, wręcz narcystycznej satysfakcji, która wynika z czynienia dobra lub przekonania, że czyni się dobro dla innych. W swoim pragnieniu zmiany życia innych ludzi, Matt nie potrafi poradzić sobie z frustracją porażki, więc staje się coraz bardziej agresywny. Ta dynamika mnie zafascynowała” – podkreśla reżyser Yann Gozlan.
Informacja nadesłana.
