Szatan kazał tańczyć – nowy film Katarzyny Rosłaniec

Autor: Roman Sowa
opublikowano

Właśnie rozpoczął się festiwal kina niezależnego w Bordeaux, na którym premierowo zaprezentowany zostanie najnowszy obraz Katarzyny Rosłaniec Szatan kazał tańczyć. Autorka Galerianek i Bejbi blues pokaże we Francji opowieść o młodej nihilistycznej pisarce, która wewnętrzną pustkę stara się wypełnić przygodnym seksem, narkotykami, artystyczną prowokacją. Czy Rosłaniec przygotowała kolejny kontrowersyjny film?

Osoba reżyserki i jej filmy budzą skrajne emocje. Przypominam sobie opinię Andrzeja Wajdy, który nazwał Galerianki wypocinami trzynastolatki. No dobrze, mistrz Wajda nie użył tak nieeleganckiego określenia, niemniej jednoznacznie zarzucił młodszej koleżance intelektualną i artystyczną niedojrzałość. To zresztą sztandarowe określenie, za pomocą którego opisuje się filmy Rosłaniec. Byli krytycy, którzy potrafili je nawet „twórczo” strawestować. „Witajcie w krainie kretynek” – w odniesieniu do Bejbi blues – to tylko jeden z wielu przykładów.

katarzyna rosłaniec

Rosłaniec zdaje się nie przejmować podobnymi opiniami. Zakłada koszulkę z napisem „I’m a fuckin’ artist” i przekonuje, że najlepszy scenariusz o problemach nastolatki napisze nastolatka. Może coś w tym jest, skoro na filmy Rosłaniec młodzież chodzi chętnie (łącznie pod milion widzów na Galeriankach i Bejbi blues). To by znaczyło, że reżyserka ma dobre ucho i oko. Rzeczywistość, którą pokazuje w swoich filmach, okazuje się być interesującą dla młodych. Wielu oczywiście powie, że jest to infantylny świat popkulturowego kiczu i banału. Owszem, ale czy nie jest tak, że dziś za sprawą dyktatu konsumpcji, mediów i nowych technologii, właśnie kicz i banał w dużym stopniu formułują tożsamość młodzieży? Tu znów odezwą się głosy: „Niemądre filmy Rosłaniec raczej nie pomogą wychować nastolatków”. Być może, ale jednocześnie pamiętam autentyczne poruszenie na sali kinowej, gdy z młodzieżą oglądałem Bejbi blues. Może jednak Rosłaniec wie coś o dorastaniu.

Magdalena Berus

Kadr z filmu Szatan kazał tańczyć

Bohaterką jej nowego filmu Szatan kazał tańczyć nie jest już nastolatka, choć wciąż młoda osoba. Co to za postać? Informacje prasowe nie zdradzają zbyt wielu szczegółów. Karolina (Magdalena Berus) „żyje szybko, intensywnie, pragnie doświadczyć wszystkiego ze zdwojoną siłą (…), jakiś czas temu wydała pierwszą powieść, współczesną wersję Lolity, która stała się międzynarodowym sukcesem (…). Świat Karoliny, żyjącej w cieniu nieradzącej sobie z przemijaniem matki (Danuta Stenka) i atrakcyjniejszej siostry Matyldy (Hanna Koczewska), stopniowo się rozpada”. Zapowiedź? Raczej nie powala z nóg. Mimo to jestem ciekaw, jak Rosłaniec poradzi sobie z dorosłą bohaterką. Fragment filmu, który ujawniono, jest… hym, dość intrygujący. Szatan kazał tańczyć powstały w koprodukcji z Holandią w polskich kinach będzie można zobaczyć na wiosnę 2017 roku.

korekta: Kornelia Farynowska

Ostatnio dodane