Connect with us

News

JAMES CAMERON przeprowadził badania i sprawdził, czy Jack mógł przeżyć w „Titanicu”

James Cameron chce ukrócić trwające od 25 lat dyskusje.

Published

on

James Cameron po 15 latach poprawił jedną scenę w TITANICU. Miał w tym udział Neil DeGrasse Tyson

Jedną z najpopularniejszych dyskusji wokół Titanica Jamesa Camerona jest ta na temat drzwi, na których Rose udało się przetrwać po zatonięciu tytułowego statku. Według niektórych widzów, na kawałku drewna zmieściłby się także Jack Dawson, dzięki czemu oboje by przeżyli. 

Advertisement

Temat ten był poruszony m.in. w odcinku Pogromców mitów z gościnnym udziałem samego Camerona. Twórcy programu wykazali, że na dryfujących drzwiach zmieściłoby się oboje bohaterów, gdyby były one wsparte od dołu kamizelką ratunkową. Reżyser po czasie odniósł się do tego wniosku, twierdząc, że Jack umarłby z wyziębienia, zanim zdążyłby zamontować kamizelkę i że twórcy programu nie mieli racji. Teraz postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.

W rozmowie z Postmedia reżyser przyznał, że aby ostatecznie rozwiązać tę kwestię, przeprowadził stosowne badanie naukowe. Wraz z ekspertem od hipotermii dokonał analizy kryminalistycznej, na potrzeby której odtworzono tratwę z filmu i zatrudniono dwie osoby o masach ciała podobnych do tych Kate Winslet i Leonarda DiCaprio. Umieszczono na nich czujniki, a potem w lodowatej wodzie przeprowadzono testy mające na celu wskazać, czy była szansa na to, że oboje przeżyliby taką sytuację.

Advertisement

Okazało się, że nie. Przebieg eksperymentu zostanie pokazany w specjalnym programie, który zadebiutuje w lutym. Cameron dodał, że śmierć Jacka była też niezbędna w samej historii, która traktuje o miłości i poświęceniu.

Także w lutym Titanic powróci do kin w wersji 4K. 

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *