News
Seria MIASTECZKO WAYWARD PINES, świetny thriller SCI-FI, który połączył twórców Stranger Things i Szóstego zmysłu
Miasteczko Wayward Pines to dwusezonowy thriller sci-fi, który połączył losy Braci Duffer, którzy napisali do niego kluczowe odcinki i M. Night Shyamalana.
Miasteczko Wayward Pines to dwusezonowy thriller science fiction będący adaptacją trylogii Blake’a Croucha, tego samego, który odpowiada za materiał literacki, który posłużył do stworzenia Mrocznej Materii, której drugi sezon startuje na Apple TV za niecały miesiąc. Co ciekawe, poza bestsellerowym autorem serial połączył losy Braci Duffer, którzy napisali do niego kluczowe odcinki i M. Night Shyamalana, reżysera i scenarzystę Szóstego zmysłu, który tu, podobnie jak w późniejszym Servant był producentem wykonawczym całego przedsięwzięcia.
Agent Ethan Burke, grany przez Matta Dillona, budzi się po wypadku samochodowym w pozornie idyllicznym miasteczku Wayward Pines, gdzie przyjechał zbadać zniknięcie dwóch współpracowników. Szybko odkrywa, że nie może ani opuścić tego miejsca, ani skontaktować się ze światem zewnętrznym. Mieszkańcy żyją pod całodobową obserwacją, otoczeni elektrycznym ogrodzeniem, a wszelkie próby ucieczki kończą się rozprawą i publiczną egzekucją. Zakaz rozmawiania o przeszłości i niewiedza dotycząca tego, jak się tu znaleźli, tworzą atmosferę niepokoju przypominającą wzmocnioną wersję Pod kopułą Stephena Kinga.

Do sukcesu serialu przyczynił się również zespół scenarzystów, w tym wspomniani Bracia Duffer, którzy na dosłownie chwilę przed stworzeniem hitowego Stranger Things pracowali właśnie przy Wayward Pines. Pierwsze pięć odcinków adaptuje fabułę Pines (Szum), pierwszej książki Croucha, podczas gdy kolejne pięć obejmuje wątki z Wayward (Bunt) i The Last Town (Krzyk). Narracja łącząca elementy horroru i thrillera tworzy niezapomniane doświadczenie, ale – jak powiedział showrunner Chad Hodge – jednak:
Całość nigdy nie była zaprojektowana z drugim sezonem, to miało być zawsze tylko te 10 odcinków.

Pierwszy sezon stanowi kompletną i satysfakcjonującą całość, jednak ze względu na popularność Fox odnowił produkcję na drugi sezon, który okazał się zupełnie inny, z nową obsadą i kompletnie odmiennym charakterem. Większość aktorów pierwszego sezonu, w tym Carla Gugino i Toby Jones, nie wróciła lub pojawiła się w rolach drugoplanowych, angażując się w międzyczasie w inne projekty. Ich miejsce zajęli Djimon Hounsou i Jason Patric i magia oryginału została nieco rozmyta. Niemniej Miasteczko Wayward Pines zasługuje na uwagę nawet, jeżeli potraktować je jak miniserię.
Jakub Piwoński w recenzji całości na naszych łamach, odnosząc się między innymi do tego drugiego, mniej trafionego sezonu, pisał o nim tak: Reasumując: obierając tylko subiektywną perspektywę, przygoda z serialem Miasteczko Wayward Pines była intrygującym doświadczeniem. […] Amatorom kryminalnych zagadek, zamkniętych w ramach fantastyki, serial z pewnością do gustu przypadnie – z tej perspektywy wygląda nawet świeżo i ma swój urok. Nie da się jednak ukryć, że za sprawą mniej chlubnej kontynuacji w postaci drugiego sezonu oraz chybionego kierunku narracji produkcja prawdopodobnie będzie kojarzona przez pryzmat zmarnowanego potencjału. Szkoda.

