Connect with us

Wywiad

„Klątwa Doliny Węży” wraca do kin. Rozmowa z Piotrem Krzykwą z Festiwalu Korelacje

Od 15 maja w kinach będzie można oglądać legendarny film Marka Piestraka „Klątwa Doliny Węży”, w nowej wersji z autorską narracją Łony.

Published

on

klątwa doliny węży

Od 15 maja w kinach będzie można oglądać legendarny film Marka Piestraka „Klątwa Doliny Węży”, w nowej wersji z autorską narracją Łony, która została przygotowana w ramach Festiwalu Korelacje. Rozmawiamy przy tej okazji z Piotrem Krzykwą, pomysłodawcą i dyrektorem festiwalu.

Advertisement

Skąd wzięła się idea Festiwalu Korelacje? Na czym polega dodawanie narracji do filmów?

Piotr Krzykwa: Idea festiwalu wzięła się wprost z pracy nad dostępnością filmów dla osób ze szczególnymi potrzebami. Od lat współpracuję z Fundacją Katarynka, zajmującą się m.in. rozwojem i wprowadzaniem audiodeskrypcji oraz napisów rozszerzonych do działań z zakresu kultury. Wspólnie tworzymy portal Adapter.pl – pierwsze na świecie VOD dla osób niewidzących i niesłyszących. Pracując nad jednym z filmów „adapterowych”, moja koleżanka Asia Śliwa rzuciła pytanie: „Ciekawe, jak audiodeskrypcję opracowałby pisarz lub pisarka?”. I to uruchomiło cały proces. A co, gdyby to nie była klasyczna audiodeskrypcja, lecz rodzaj komentarza, który sprawiłby, że film stanie się formą słuchowiska – że nie musimy go widzieć, żeby zrozumieć, a narracja jest czymś, co pozwala oglądać film oczami i głosem narratora? My oczywiście nie wyłączamy obrazu – dodajemy do niego napisy rozszerzone, aby osoby niesłyszące mogły również uczestniczyć w seansach.

Advertisement
klątwa doliny węży

Dzięki temu możemy wspólnie spotkać się w sali kinowej, odkrywać polskie filmy na nowo i łapać ten sam kod kulturowy. Najważniejsze było stworzenie wydarzenia łączącego ludzi. Wspólnotowy odbiór kultury to zawsze pełniejsze przeżycie. Minęło wiele miesięcy, a może i lat, na zarażaniu innych tą ideą. W końcu się udało – w 2023 roku pokazaliśmy pierwsze filmy: Wilczycę z narracją Doroty Masłowskiej oraz Trzeba zabić tę miłość z narracją Agnieszki Wolny-Hamkało. Odbiór filmów przerósł nasze oczekiwania. Nie było wyjścia – zaczęliśmy pracę nad kolejną odsłoną festiwalu.

„Gdyby ten film nie istniał, należałoby go wymyślić” – usłyszeliśmy w ramach autorskiej narracji Łony do „Klątwy Doliny Węży”. Co sprawiło, że wybraliście właśnie ten film?

Advertisement

Ten film wybrał Adam. W koncepcji festiwalu to autor wybiera swój ulubiony film – naszym jedynym warunkiem jest kino polskie. Chętnie też podpowiadamy, żeby były to filmy starsze, a jeśli przy tym mniej znane publiczności, to jeszcze lepiej. Zaznaczamy na początku, że ważny jest dla nas szacunek zarówno do dzieła, jak i jego twórców. Mamy duże szczęście, bo WFDiF posiada własną platformę z filmami – 35mm.online – na której można znaleźć niezliczoną liczbę produkcji. A jeszcze większe szczęście, że uwierzyli w nasz festiwal i od pierwszej edycji są jego partnerem.

klątwa doliny węży

Jak na taką wersję filmu zareagował reżyser Marek Piestrak? Z jakim przyjęciem „Klątwa Doliny Węży” spotkała się wśród widzów podczas pokazu premierowego w ramach Festiwalu Korelacje?

Advertisement

Podczas pierwszej projekcji publiczność bawiła się doskonale od pierwszych minut – oklaski były już przy napisach początkowych. Po seansie widziałem same uśmiechnięte twarze i mnóstwo pozytywnej energii. Głosy, że to najlepsze, co ktoś ostatnio oglądał, wcale nie były odosobnione. Łona opowiedział ten film w sposób niezwykle inteligentny, zabawny i błyskotliwy. Uważam, że to rozrywka na bardzo wysokim poziomie.
Pan Marek był już zaznajomiony z naszym festiwalem – Dorota Masłowska przygotowała dwa lata wcześniej swoją narrację do Wilczycy. Wiedział, że narracja czasem bywa uszczypliwa, ironiczna, że wytyka błędy – ale przede wszystkim zachowuje szacunek do filmu. Zarówno Dorota, jak i Adam naprawdę lubią i szanują wybrane przez siebie filmy i myślę, że pan Marek to wyczuł. Dlatego pozwolił sobie na dystans do własnych dzieł. Wiem też, że wielokrotnie śmiał się podczas seansu. I nie ukrywam, że aprobata reżysera dla naszych działań jest dla nas niezwykle ważna.

klątwa doliny węży

Dlaczego Twoim zdaniem warto wrócić do „Klątwy Doliny Węży” po prawie 40 latach od premiery i obejrzeć ją w kinie?

Advertisement

Od czasu Festiwalu Korelacje nie zliczę już, ile razy widziałem ten film – wcześniej nie miałem okazji, do czego zresztą przyznałem się publicznie na spotkaniu po premierze festiwalowej. Wiem, że film uznawany jest za najgorszy polski film i wiem, że nagrody Węże wywodzą się wprost od jego tytułu. Cóż – patrzę na kontekst. 40 lat temu świat wyglądał inaczej, produkcja filmowa wyglądała inaczej. Były marzenia o zrobieniu polskiego filmu przygodowego na miarę tamtych czasów i ta próba w pewnym sensie się udała. Jakoś szczególnie nie jestem krytyczny wobec takich filmów. Z narracją Łony Klątwa z pewnością uzyska nowe życie i nowych fanów. Kiedy oglądam współczesne kino, zdarza mi się pomyśleć: ten film za 40 lat będzie jak „nasza” Klątwa Doliny Węży. Film to często po prostu rozrywka, a Klątwa z Łoną to rozrywka do kwadratu – i to trzeba zobaczyć. A przy okazji znów zwrócimy uwagę na dostęp do kultury dla wszystkich.

Advertisement

film.org.pl - strona dla pasjonatów kina tworzona z miłości do filmu. Recenzje, artykuły, zestawienia, rankingi, felietony, biografie, newsy. Kino klasy Z, lata osiemdziesiąte, VHS, efekty specjalne, klasyki i seriale.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *