HIROSHIMA, MOJA MIŁOŚĆ to poruszająca opowieść o miłości w cieniu wojennej traumy, ukazująca nieuchronność pamięci i zniszczenia.
Bez ubarwień czy przesady, naturalnie, z ciekawymi zdjęciami Claire Mathon i wciągającą muzyką Stephen Warbeck.
Po bardzo dobrym "Poliss" Maiwenn zalicza solidną reżyserską wpadkę.