„Chmara” jest filmem, który gatunkowo stanowi skrzyżowanie eko i body horroru, a fabularnie najprościej opisać go... parafrazując początek słynnej internetowej pasty: moja stara to fanatyczka szarańczy.
Filmy o żywych trupach rzadko kiedy są równie oryginalne, energiczne i mądre. Horror Jorge Graua śmiało może konkurować z najlepszymi dokonaniami z zombie kanonu.