News
Efekt filmu „Dom dobry”: znaczny wzrost dyskusji o przemocy domowej
Dom dobry Wojciecha Smarzowskiego cieszył się ogromną popularnością w kinach, a do tego wywołał realny efekt w społeczeństwie.
Dom dobry Wojciecha Smarzowskiego cieszył się ogromną popularnością w kinach, a do tego wywołał realny efekt w społeczeństwie. Jak informuje Instytut Monitorowania Mediów (powołując się na Fundację Feminoteka), Dom dobry przełożył się na wzrost liczby zgłoszeń od osób szukających pomocy – w listopadzie liczba telefonów do organizacji wzrosła aż o 223% w porównaniu do poprzedniego miesiąca.
W komunikacie IMM czytamy:
Według danych liczba publikacji w mediach klasycznych poruszających ten temat wzrosła o 63% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, a w social mediach aż o 524%. Zwiększył się nie tylko wolumen publikacji, ale i ich zasięg – w mediach kasycznych było to 72% rok do roku. W listopadzie aż 290 artykułów zawierało frazę „przemoc domowa” bezpośrednio w tytule, co świadczy o priorytetowym traktowaniu tego zagadnienia.

O czym jest film?
Kiedy Gośka (Agata Turkot) poznaje w internecie Grześka (Tomasz Schuchardt), jest przekonana, że to w końcu Ten Jedyny. Grzesiek wariuje na jej punkcie, obsypuje kwiatami, oświadcza się w Wenecji. To musi być miłość, prawda? Ale na tym perfekcyjnym obrazku szybko zaczynają pojawiać się rysy. Wkrótce ich wspólny dom staje się dla Gośki najniebezpieczniejszym z miejsc. Smarzowski zagląda do „dobrych domów”, gdzie dzieją się rzeczy, o których większość woli milczeć. „Dom dobry” to film o granicach miłości, którego nie da się zapomnieć.
Smarzowski jest także autorem scenariusza.
