Film miał praktycznie wszystko. Nie miał tylko jednego - dobrego scenariusza.
Za kilka lat niewątpliwie będzie obowiązkową pozycją na każdej szanującej się liście najważniejszych filmów science-fiction tej dekady.
Fajny serial Netflixa. Na każdym kroku pojawia się jakiś element, który już gdzieś widzieliśmy.
Nowe filmy Refna, Park Chan-wooka, Mungiu, Almodovara i innych
Kino totalne, inteligentne, nietraktujące widza jak idioty, opowiadające coś ciekawego o naszym świecie, dające po głowie, a przy tym idealnie wyważone.
TAYLOR KITSCH to aktor, którego kariera to niekończąca się huśtawka. Zaskakuje talentem, ale pech zawsze czeka tuż za rogiem.
Historia wprost pęka od informacji, całość jest jednak na tyle zgrabnie skondensowana i czytelnie opowiedziana, żeby nie przyprawić o ból głowy lub znużenie.
Co roku powtarzam, że Nowe Horyzonty pozostają najważniejszym punktem na mapie polskich festiwali filmowych.
ANT-MAN to film, który zaskakuje humorystycznym podejściem do superbohaterów i intrygującą fabułą, wciągając widza w magiczny świat mikroskal.
Postać Sherlocka wykorzystano tutaj do opowiedzenia o czymś zupełnie innym niżby się mogło wydawać.