News
FUNDACJA. Jeżeli brakuje ci dawnej skali i ambicji Star Wars, to seria sci-fi dla Ciebie
Fundacja. Ten serial, oparty na legendarnej serii powieści Isaaca Asimova, śledzi losy matematyka, który próbuje ocalić cywilizację.
Pomimo licznych seriali i projektów filmowych rozbudowujących uniwersum po zakończeniu ostatniej trylogii, galaktyka daleko, daleko stąd paradoksalnie wydaje się mniejsza niż kiedykolwiek. Wysiłki Disneya i Lucasfilmu nie są w stanie – jak na razie – przywrócić blasku i oddechu science fiction, które niegdyś towarzyszyło tej marce, twierdzi ScreenRant. Nowsze historie, zamiast pobudzać wyobraźnię pozbawiają go tajemniczości. Chcesz skali i rozmachu, wybierz lepiej serię Fundacja.
Ten serial, oparty na legendarnej serii powieści Isaaca Asimova, śledzi losy matematyka Hariego Seldona, który próbuje ocalić cywilizację po przewidzeniu upadku galaktycznego imperium.

Dla wielu fanów magia Star Wars niekoniecznie tkwiła w samej centralnej opowieści, lecz w poczuciu rozległości historii i jej literalnie galaktycznym, pobudzającym wyobraźnię zasięgu. Jak na ironię, wysiłki Disneya mające rozbudować uniwersum przyniosły odwrotny efekt – wielokrotne powroty na znajomy grunt sprawiły, że ten świat jakoś dziwnie się skurczył.
Fundacja wkracza tu w chwale jako idealny zamiennik dla tych, którzy chcą skali i rozległości czasowej i geograficznej, opowiadając historię rozgrywającą się na przestrzeni stuleci. Sam upływ czasu podkreśla ogrom tego wszechświata, a pojedyncze postacie stają się elementami znacznie większej układanki. Przewidywanie Hariego Seldona to katalizator, który legł u podstaw opowieści, lecz narracja rozrasta się daleko poza wizję tego jednego człowieka. Postacie reprezentują różne perspektywy w obrębie cywilizacji rozciągającej się na wiele wiele światów.

Trwający sukces Fundacji jest ważny z powodów wykraczających poza uznanie krytyków, a jest ono trudne do zlekceważenia, bo seria m 87% pozytywów na Rotten Tomatoes, w tym drugi sezon 100, a trzeci 91%. Science fiction na taką skalę stało się jednym z najbardziej ryzykownych gatunków telewizyjnych ze względu na ogromne koszty produkcji. Wiele ambitnych seriali zostało skasowanych po zaledwie jednym lub dwóch sezonach, mimo pozytywnych recenzji. Jednym z nielicznych – obok Fundacji – wyjątkiem jest The Expanse, ale nawet tam byliśmy ograniczeni do Układu Słonecznego, co może się zmienić przy okazji adaptacji monumentalnej Wojny pojmanego.
Fundacja mogłoby podzielić ten los, lecz na szczęście Apple znacznie rzadziej kasuje swoje produkcje i nadal inwestuje w serial, który dotarł do trzech sezonów z czwartym zaplanowanym na 2027 rok. Twórca David S. Goyer wyjaśnił, że jego wizja sięga ośmiu sezonów, a nowi showrunnerzy Ian Goldberg i David Kob zamierzają zachować tę samą szeroko zakrojoną wizję.

Przyszłość Fundacji wygląda obiecująco. Jeśli serial osiągnie wszystkie osiem zaplanowanych sezonów, może stać się telewizyjną epopeją science fiction swojego pokolenia, a dla włodarzy Disneya i Lucasfilm chyba przyszedł czas zastanowić się co jest ważne poza zarabianiem pieniędzy na uniwersum, dzięki któremu kinowe science fiction zostało zdefiniowane na nowo w latach 70. i 80.

