News
Chevy Chase wyznaje, że w dzieciństwie doświadczał przemocy
W nowym, szczerym dokumencie o swoim życiu i karierze Chevy Chase ujawnia, że jako dziecko doświadczał przemocy fizycznej.
W nowymdokumencie o swoim życiu i karierze Chevy Chase ujawnia, że jako dziecko doświadczał przemocy fizycznej ze strony matki i ojczyma. Film I’m Chevy Chase and You’re Not, który zadebiutował 1 stycznia na antenie CNN, zawiera relacje aktora oraz jego rodziny i przyjaciół o biciu, zamykaniu w szafie i brutalnym budzeniu w dzieciństwie.
Rodzice Chase’a rozwiedli się, gdy miał około czterech lat, a oboje szybko ponownie się pobrali. Aktor opisał swojego ojczyma, Johna Cederquista, jako „pozbawionego poczucia humoru”. Przyrodni brat Chase’a przyznał, że ich ojciec miał „napady nagłego gniewu” i reagował przemocą na to, co uznawał za brak szacunku.
Żona aktora, Jayni Chase, wspomina w dokumencie, że gdy po raz pierwszy obudziła męża, ten „zadrżał”, tłumacząc, że w dzieciństwie budzono go uderzeniami. Matka aktora, Cathalene Browning, została opisana jako osoba „z poważnymi problemami”, a sam Chase mówi wprost o doświadczanej z jej strony przemocy fizycznej.

O traumatycznych doświadczeniach opowiadają także bliscy przyjaciele i rodzeństwo aktora. Jego brat Ned wspomina sytuacje, w których Chase był karany zamykaniem w piwnicy za problemy w szkole. W wywiadzie dla The New York Times aktor nawiązał również do kar cielesnych, które zostawiały widoczne ślady.
Chase podkreśla, że przemoc miała bezpośredni wpływ na jego problemy w nauce i zdrowie psychiczne. Jak sugerują twórcy filmu, doświadczenia z dzieciństwa ukształtowały także jego komedię, która stała się mechanizmem obronnym i sposobem maskowania bólu. Najmłodsza córka aktora, Emily Chase, mówi, że ojciec żartuje niemal bez przerwy, „bo tak zawsze radził sobie z problemami”.
Wczoraj pisaliśmy o tym, że wyznanie aktora wykpił Terry Sweeney, jego dawny współpracownik z czasów Saturday Night Live: Buu-huu… biedne, skrzywdzone dziecko… więc DLATEGO jest taki zgniły!

polobis
4 stycznia, 2026 at 16:43
Takie były czasy i praktyka wychowania. Stawiano do kąta, bito, dawano poniżające kary. 99% tego pokolenia doznawało przemocy domowej, szkolnej i społecznej. Dziś za to jest cudownie, nikt nikogo nie dotknie, tylko dzieciaki nie wiadomo czemu się huśtają, albo rzucają pod pociąg, ewentualnie katują rówieśników na śmierć dla zabawy.