Najnowszy film Agnieszki Holland, który zadebiutował 5 września na tegorocznym Biennale, to wcale nie jest, wbrew niektórym donośnym głosom, kino antypolskie – wręcz przeciwnie.
Klip, który każdego pozostawi we łzach, to emocjonalna podróż przez filmowe chwile, które wciąż poruszają serca widzów.