„Zołzie” trzeba naprawdę wiele wybaczyć, aby czerpać przyjemność z seansu: antypatyczną bohaterkę, nijaką inscenizację, nawałnicę wątków i kiepskich dowcipów, jawną manipulację uczuciami. Jeżeli potraficie, wybaczcie –...
Krzysztof Gradowski miał 77 lat.