News
Chevy Chase przez 8 dni był w śpiączce. „Wrócił z martwych”
Chevy Chase doczekał się nowego dokumentu na swój temat, a w nim ukazano nieznane dotąd kulisy jego walki o życie.
Chevy Chase doczekał się nowego dokumentu na swój temat, a w nim ukazano nieznane dotąd kulisy jego walki o życie w czasie pandemii. Z filmu I’m Chevy Chase and You’re Not, który zadebiutuje 1 stycznia, wynika, że aktor przeszedł ciężką niewydolność serca i przez około osiem dni pozostawał w śpiączce farmakologicznej.
Rodzina aktora wspomina, że lekarze nie dawali żadnych gwarancji: Ostrzegano nas, że możemy go nie odzyskać albo że już nigdy nie będzie w pełni sobą. Ostatecznie komik wybudził się, choć jego powrót do sprawności był długi i trudny. Właściwie wrócił z martwych.
Żona artysty, Jayni Chase, wyjaśnia, że przyczyną dramatycznego stanu była kardiomiopatia, rozwijająca się przez lata choroba serca. Jej skutki odczuwa do dziś. Sam aktor potwierdza, że lekarze uprzedzali go o możliwych trwałych lukach w pamięci, co też się spełniło.

Twórcy dokumentu łączą te problemy m.in. z faktem, że aktor nie pamięta wielu głośnych konfliktów ze swojej kariery, w tym napięć na planach Saturday Night Live czy Community. Przyjaciel rodziny Peter Aaron sugeruje wprost, że część „białych plam” w pamięci może być bezpośrednim następstwem śpiączki.
W innym wątku dokument porusza osobiste rozczarowanie komika związane z pominięciem go podczas jubileuszowego, 50-leciowego wydania SNL Artysta nie ukrywa, że zabolał go brak zaproszenia na scenę obok dawnych współpracowników. Ktoś popełnił błąd. To naprawdę mnie dotknęło.
