Wywiad

IDZIE NOWE. O zbliżającym się do kin KRÓLEWICZU OLCH rozmawiamy z Kubą Czekajem

Autor: Jakub Koisz
opublikowano

Dorastanie boli tak bardzo?

Może wypłukać oczy. Wachlarz emocji w tym okresie jest bardzo szeroki, a jednocześnie szybko możesz go zamknąć, zamienić strony – przeobrazić się. Rozprawki o dorastaniu przeważnie rozważają pierwsze miłości, pierwsze odrzucenia, pierwsze problemy w szkole. Jest ładnie, pachnąco, a my tu proszę pana – chuliganie, plujemy i dajemy z piąstki w twarz wobec tak niewinnego i nostalgicznego postrzegania dojrzewania.

Zresztą coming of age i filmowy mit dzieciństwa są szalenie popularne. Tak jak mówiłeś, zwykle w takich filmach wszystko ładnie wygląda, pachnie i jest niezwracalnie piękne. Bzdury?

Baby Bump nazwałbym anti-coming of age story. Przecież dorastanie polega na nabieraniu wstydu, zabijaniu nieskrępowanej jeszcze niczym wrażliwości, która mogłaby zakwitnąć, gdyby nie została stłamszona. Zresztą ciekawi mnie, jak mogłoby potoczyć się życie dzieciaków, w którą stronę rozwinęłaby się ich osobowość, gdyby nie wpływ ograniczającego ich otoczenia.

Królewicz Olch jest trochę o tym. O multiwersum.

Zewnętrznym i wewnętrznym.

Jadąc tutaj trochę się nad tym zastanawiałem. Widziałem w autobusie chłopaka mniej więcej w wieku twojego bohatera. Wyglądał jak uczeń porządnego liceum, na kolanach książka, modna fryzura, skręcał drżącymi dłońmi papierosa. Pomyślałem o wieloświecie, w którym musi żyć. Pewnie prymus. Może czyjś chłopak. Na pewno syn. Koledzy. Buntownicza poza. I ten papieros…

Gdyby się nad tym zastanowić, to wszyscy funkcjonujemy w podobny sposób. Myślę, że wraz z dojrzewaniem redukujemy te najbardziej skrajne odcienie tożsamości. Inne maski przed rodzicami, inne przed dziewczyną, a jeszcze inne przed kolegami, gdy jesteśmy wyłącznie w ich towarzystwie. Zmieniamy się poza granicami miasta, wsi czy kraju, w którym żyjemy – możemy być w końcu inni – lepsi?

A matki? Znowu nagle okazuje się, że mimo tych zagubionych chłopaków, twoje opowieści są też o matkach.

Sięgam do najsilniejszego elementu życia młodego chłopaka – do jego matki. To nie są wysokie piętra psychologii czy filozofii, ale kwestia archetypu. Gdybym opowiadał o młodej dziewczynie, zapewne odwoływałbym się do figury ojca. Interesuje mnie możliwość wywoływania poprzez kino emocji, przede wszystkim tych niekontrolowanych. Okazuje się, że przydatne do tego są stare narzędzia wykorzystywane w budowaniu bohaterów – archetypy właśnie. Mimo że czasem to, co oglądamy na ekranie, wydaje się dalekie od naszego życia, potrafimy wejść pod skórę, patrzeć oczami postaci wprowadzającej nas w daną rzeczywistość. Chociaż istnieje spora liczba filmów, z którymi dzieli mnie wiele: dystans geograficzny czy czas, to finalnie konstrukcja bohatera wespół z formą opowiadania sprawiają, że jestem podłączony. Dzieciństwo z lat 50. w kinie Terrence’a Malicka nie jest moim dzieciństwem, ale sposób jego przedstawienia potrafi uruchomić w mojej pamięci połączenia, przywołać skojarzenia mojego chłopięctwa. dlatego Królewicz Olch został oparty na archetypach: chłopiec w rozkroku, między światami, codziennym życiem a wyobraźnią, między tym, co męskie i żeńskie…

Nieobecny ojciec, matka w obu wychowawczych rolach, dzieciak, który musi coś w sobie zabić, sfinalizować obrzęd przejścia…

To podstawa pewnych komunikatów i na tym mi zależało, bo sam uwielbiam takie kino, dzięki któremu szybciej reaguje moje ciało niż mózg.

Taka zabawna sytuacja. Wyobraź ją sobie. Ktoś idzie na Królewicza Olch, oczekuje ekranizacji ballady romantycznej Goethego, a dostaje to.

Mam już doświadczenia z niemieckim odbiorcą po Berlinale i utwór, do którego się odnoszę, powinien być mu znany z edukacji szkolnej, ale wcale nie jest. Zabawna zresztą była reakcja publiczności – zdziwienie, że za niemiecką perłę literatury zabiera się jakiś Polak. To tak, jakby Niemiec wziął się za Pana Tadeusza (śmiech). Oczywiście ja bym na taki film poszedł, bo to byłaby ciekawa perspektywa. Większość ludzi, nawet jeśli zna twórczość Goethego, nie zaprząta sobie głowy tym tropem, a sam film nie odnosi się do genezy Króla Olch ani czasu, w których ta ballada powstała. Mnie interesuje metafora wyciągana z  przestrzeni między słowami, aby na tle tego, co dzieje się na ekranie, nabrała nowego kształtu.

Interesujesz się młodymi, ale jednocześnie mam wrażenie, że trochę boisz się współczesności, nie do końca ją akceptujesz. Stylistyka YouTube w Baby Bump, popkulturowa, kreskówkowa postać rodem z najbardziej dziwacznej mrocznej produkcji Disneya. Jest w tym coś złowieszczego.

Fascynuje mnie wielki głód i potrzeba dzielenia się czymkolwiek ze światem – czymś głupim, czymś mądrym, jakby liczył się sam akt, a nie treść. Nie oceniam tego, to jest sprawa względna. Nie chcę zabrzmieć jak dinozaur, ale zaryzykuje i ryknę, że moja generacja nie miała do czynienia z takimi możliwościami. Internet wolno rozkręcał się na kablu, blogi dopiero raczkowały, nie mówiąc już o wideoblogach. Ten kult dzielenia się obrazkami związany jest z potrzebą bycia z przodu. Mam wrażenie, że pokolenie, z którym się wychowywałem, wolało być w drugim rzędzie. Teraz istnieje większa świadomość samego siebie – na pewno przychodzi ona szybciej.  Wirtualna rzeczywistość bardzo mnie inspiruje, niekiedy przełamuje moje blokady twórcze. Chłonę, przetwarzam i uczestniczę w tym ekstrawersyjnym obiegu treści.

Kolejny projekt, Sorry Polsko, dostał nagrodę Kieślowskiego za najlepszy scenariusz. Za co Kuba Czekaj chcę tę Polskę przepraszać?

Wszyscy przylgnęli do tego dosłownego rozumienia tytułu, ale słowo sorry może mieć różny wydźwięk. Pewnie to z powodu utworu Marii Peszek, do którego można się odwołać, ale to nie do końca właściwa droga (śmiech). Wiem, że bardzo chciałbyś mnie pociągnąć za język, ale niewiele mogę powiedzieć. Nie dlatego, że jak niektórzy zwiastują, ten projekt ma być szczególnie obrazoburczy albo wywoła wojnę domową, tylko po prostu – to dopiero projekt. Dziwnie jest mówić o czymś, co nie jest gotowe.

Czyli musimy poczekać, aby dowiedzieć się, kto przeprasza kogo?

– (Śmiech) Tak. I czy w ogóle przeprasza.

Ostatnio dodane