Tunezyjczyk stworzył film więcej niż dobry, ale wszelkie wzmianki o arcydziele wydają mi się być grubą przesadą.
Luhrmann co prawda początkowo kłuje w oczy szaleństwem, jednak później, jakby wyczuwając to, z czym obcuje, tonuje nastrój, a parada barwnych fajerwerków zostaje zastąpiona przez obrazowanie...
Film zachwyca, ale równocześnie tłumi samą historię, która po raz pierwszy w przypadku filmów Australijczyka jest czymś więcej, aniżeli prostą opowiastką o miłości.
Baza Luhrmanna w „BAZA LUHRMANNA PRÓBA OKIEŁZNANIA SZALEŃSTWA” to inscenizacyjne szaleństwo, które zachwyca bogactwem wizualnym i nowoczesnym podejściem.
"CELINE I JESSE w przededniu kolejnej emocjonalnej podróży. Jak zmienia się miłość po latach? Odkryj ich historię w nowej odsłonie!"
W PIĘĆDZIESIĘCIU ODCIENIACH TĘSKNOTY odkryjesz, jak literatura potrafi uwodzić, bawić i zaskakiwać, nawet w najdziwniejszych okolicznościach!
Typowy Michael Winterbottom, czyli solidnie, ale akademicko i bez większego polotu.
Bez pretensji i oskarżeń - za to z odrobiną absurdalnego humoru - Xavier Dolan pokazuje, jak trudno być „innym” i jaką cenę trzeba za to płacić.
Reżyser opowiada historię, ale wyzutą z liryzmu i niestety ciągle czegoś brakuje, a oczekiwanie na to „coś” jest nieznośne.
O narodzinach uczucia "między słowami"