Zestawienie

AKTORZY, którzy przyjęli rolę TYLKO DLA PIENIĘDZY (i otwarcie o tym mówią)

Autor: Gracja Grzegorczyk
opublikowano

Niektórym wydaje się, że życie aktora to nieustające pasmo sukcesów, gdzie problemy zwykłych śmiertelników – takie jak opłacenie rachunków czy mieszkania – są odległe i jakże przyziemne. Aktorzy to jednak ludzie jak my wszyscy, a aktorstwo to praca jak każda inna. Nie można bowiem zapominać, że jeszcze nikt nie wyżywił rodziny za pomocą oklasków i zachwytów.

Część z nich decyduje się zagrać więc w niektórych produkcjach wyłącznie ze względu na pokaźny czek, czemu poświęcone jest niniejsze zestawienie.

Morgan Freeman – Londyn w ogniu

Morgan Freeman to aktor charakterystyczny, niezwykle utalentowany oraz lubiany przez publiczność. Niestety sam przyznaje, że nie ze wszystkich projektów, w których wziął udział, jest dumny. Podczas kampanii reklamowej do filmu Londyn w ogniu, sequelu, który ukazał się zaledwie dwa lata po premierze pierwszej części (Olimp w ogniu), Freeman przyznał, że przyjął tę rolę wyłącznie dla pieniędzy. Zastanawiające, bo wydawać by się mogło, że osoba o takiej aktorskiej renomie nie będzie musiała tego robić. Okazuje się jednak, że nie była to jedyna taka rola, o czym poniżej.

Alec Guinness – Gwiezdne wojny

Obi-Wan Kenobi okazał się uwielbianym przez fanów bohaterem z uniwersum Gwiezdnych wojen. Aktor co prawda tchnął w tę postać życie w oryginalnej trylogii, niemniej nie był do końca zachwycony swoim występem. W jednym z listów do znajomego Alec Guinness opisał swoje doświadczenia na planie filmowym, narzekając nie tylko na słabo napisaną postać, ale również koszmarne dialogi. Przyznał, że był tak zmęczony swoją rolą, że zachęcał aktywnie scenarzystów do tego, by uśmiercili jego postać. Mimo iż Gwiezdne wojny okazały się wielkim sukcesem, dla niego jedynym powodem, by w nich wystąpić, były pieniądze – dostał bowiem nie tylko czek opiewający na wysoką sumę, ale także procent od zysków.

Morgan Freeman – Trylogia o Batmanie

Podobnie jak w przypadku Aleca Guinnessa, Morgan Freeman zdecydował się na rolę Luciusa Foxa ze względu na wysokie wynagrodzenie oraz możliwość spędzenia na planie tylko kilku dni. Występ nie wymagał od niego większego wysiłku, gdyż w większości scen siedział bądź rozmawiał na temat otaczających go gadżetów. Freeman przyznał, że jego inspiracją był wspomniany brytyjski aktor i dlatego zgodził się wystąpić w trylogii o Batmanie.

Michael Caine – Szczęki IV

Dwukrotny zdobywca Oscara wziął udział w czwartej odsłonie Szczęk, która doczekała się siedmiu nominacji do Złotych Malin, w tym dla samego Caine’a oraz… rekina Bruce’a. Nikogo nie powinno dziwić, że film zebrał fatalne wręcz recenzje, ale aktor przyznaje, że nie żałuje występu. Stwierdził, że nigdy go nie widział i zdaje sobie sprawę, że jest zły, niemniej dom wybudowany za wypłatę, którą otrzymał, jest niesamowity. Dodatkowo Caine wspomina, że pobyt na Bahamach, gdzie kręcono produkcję, był niczym wakacje.

Ostatnio dodane