Recenzje

WRÓG DOSKONAŁY. Udany debiut Tomasza Kota na międzynarodowej arenie

Film Maíllo to niemal wzorcowy thriller psychologiczny, z umiejętnie stopniowanym napięciem i kilkoma nurtującymi widzów pytaniami.

Autor: Dawid Myśliwiec
opublikowano

Kariera Tomasza Kota rozwija się niezwykle harmonijnie – brzmi to dość osobliwie w przypadku faceta, którego możemy oglądać na ekranach już od 15 lat, ale trzeba przyznać, że jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów wciąż znajduje sposoby, by się rozwijać. Tym razem miał okazję zagrać główną rolę w międzynarodowej produkcji Wróg doskonały, ekranizacji powieści Kosmetyka wroga Amélie Nothomb w reżyserii katalońskiego filmowca Kiké Maíllo. I trzeba przyznać, że jego aktorski debiut na światowej scenie wypada całkiem okazale.

We Wrogu doskonałym Tomasz Kot wciela się w słynnego polskiego architekta Jeremiasza Angusta. Poznajemy go podczas kończącego jego paryską konferencję przemówienia, w którym cytuje Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, odnosząc się do jego słynnej sentencji o perfekcji. Stanie się ona hasłem przewodnim filmu Maíllo, ale raczej nie w znaczeniu, które miał na myśli francuski autor. Do perfekcji w prześladowaniu głównego bohatera dąży bowiem Texel Textor (świetna Athena Strates), dziewczyna, której Jeremiasz pomaga dostać się na lotnisko. Okazuje się, że Texel – z pochodzenia Holenderka, o czym nie omieszka przypomnieć Angustowi co najmniej kilkukrotnie – tak jak Jeremiasz ma dostęp do strefy VIP na lotnisku Charlesa de Gaulle’a. Przypadkowa znajomość uznanego architekta z obdarzoną specyficznymi personaliami dziewczyną nieoczekiwanie zostaje więc przedłużona, co wydaje się być nie w smak bohaterowi kreowanemu przez Tomasza Kota. Jak się jednak okazuje, Texel ma dla swojego dobroczyńcy kilka bardzo ciekawych opowieści, które – choć zdają się być zupełnie przypadkowe – okażą się bardzo znaczące dla naszego bohatera.

Wróg doskonały

Bardzo trudno pisać o tym filmie tak, by zbyt wiele nie zdradzić – Wróg doskonały to klasyczne dzieło „warstwowe”, w którym narracja stopniowo penetruje kolejne powłoki scenariusza, by nie tylko budować napięcie, ale i pozwalać widzowi na coraz intensywniejsze zagłębianie się w przedstawianą na ekranie historię. Maíllo odrobił lekcje z klasyki kina – niczym w Rashomonie dawkuje nam kolejne narracyjne dania, zaczynając od maleńkiej przystawki, a kończąc na soczystym finałowym posiłku. Wróg doskonały to film, który rośnie w oczach w miarę oglądania – przyznam, że po pierwszych 20-30 minutach nie sądziłem, że wystawię filmowi Maíllo wysoką ocenę. Choć całość trwa zaledwie 89 minut, pierwsza część Wroga… budowana jest niespiesznie, by nie powiedzieć: mozolnie. A jednak okazuje się, że w tym skrupulatnym, choć odrobinę przedłużonym budowaniu napięcia jest metoda i to, co dzieje się w drugiej części filmu, całkowicie równoważy pozorną narracyjną opieszałość pierwszej połowy.

Tomasz Kot, choć słychać, że w języku angielskim nie jest całkowicie naturalny, doskonale sprawdza się w roli przekonanego o swej wielkości, ale skomplikowanego mentalnie architekta, Athena Strates zaś, południowoafrykańska aktorka z niewielkim doświadczeniem, wcale mu nie ustępuje – można wręcz uznać, że to ona gra tu aktorskie pierwsze skrzypce i wypada bardziej naturalnie. Choć wygląda raczej niewinnie, Texel okaże się wyrachowaną narratorką, umiejętnie wciągającą swojego rozmówcę w sidła swoich opowieści. Wróg doskonały z początku wydaje się filmem o bardzo powściągliwie przedstawionym świecie przedstawionym: gdy Jeremi i Texel spóźniają się na swoje loty, zapowiada się, że utkną na lotnisku, a dzieło Maíllo okaże się kolejną produkcją niemal w całości rozgrywającą się w jednej lokalizacji. Ale gdy dziewczyna zagłębia się w swoje historie, wraz z nią podróżujemy do wielu innych miejsc. To znowu przywodzi na myśl Rashomon i inne filmy oparte na koncepcie „opowieści w opowieści”, w której ważniejsze od filmowego tu i teraz staje się „tam i wtedy”.

Finał filmu, choć efektowny, zwraca uwagę na kilka scenariuszowych potknięć, a i w warstwie realizacyjnej byłoby się do czego przyczepić. Tyle że Wróg doskonały to na tyle sprawne europejskie kino gatunkowe, że po prostu nie chce się tego robić – film Maíllo to niemal wzorcowy thriller psychologiczny, z umiejętnie stopniowanym napięciem i kilkoma nurtującymi widzów pytaniami, na które zdaje się odpowiadać zakończenie Wroga…. Ale czy na pewno? Tomasz Kot właśnie dopisuje do swojego dorobku bardzo przyzwoite osiągnięcie na arenie międzynarodowej i należy spodziewać się, że to nie ostatnie jego słowo w tej kategorii – wszak niebawem wcieli się w Nikolę Teslę w filmie Ananda Tuckera, natomiast w postprodukcji jest już Warning Agaty Alexander, z m.in. Annabelle Wallis i Alice Eve w obsadzie. Miejmy nadzieję, że kolejne rozdziały międzynarodowej kariery Tomasza Kota będą równie udane, co Wróg doskonały.

Ostatnio dodane