VHS

UCIECZKA NAWIGATORA. Familijne kino grozy

Gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości, „Stranger Things” nie jest pomysłem nowym. W latach 80. powstawało mnóstwo podobnych filmów, a „Ucieczka nawigatora” to jeden z nich.

Autor: Jarosław Kowal
opublikowano

Wersja z 1986 roku miała także dużo szczęścia w zakresie castingu. Joey Cramer, zanim trafił za kratki, był rzadkim przypadkiem dziecka-aktora, który nie irytował; Veronica Cartwright (weteranka kina grozy, grała w Ptakach Hitchcocka, pierwszym Obcym, a także w świetnym Miasteczku, które bało się zmierzchu z 2014 roku) doskonale odnalazła się w nietypowej dla niej roli kochającej matki; a Sarah Jessica Parker już jako dwudziestolatka czarowała charyzmą. Głosem robota-kosmity Maxa został natomiast Paul Reubens znany lepiej jako Pee-Wee Herman.

Serwis Nerdist w zapowiedzi remake’u wyraził zdziwienie zainteresowaniem projektem, który rzekomo w czasach swojej świetności nie doczekał się nawet kontynuacji. Prawda jest jednak taka, że siedem lat po premierze do akcji wkroczyli Włosi, a oni dobrze wiedzą, jak robić nieoficjalne sequele (najlepszy przykład to Obcy 2). Ich Navigatori dello spazio oczywiście nie okazało się sukcesem prawie nigdzie poza ojczyzną oraz naszym rynkiem wideo, gdzie ukazało się jako Powrót nawigatora przestrzeni.

Za reżyserię odpowiada Camillo Teti, wcześniej producent między innymi Ptaka o kryształowym upierzeniu, fabularnego debiutu Dario Argento. Jego słabość do straszenia widzów jest bardzo wyraźna – to zdecydowanie mroczniejszy obraz, a ukazany w pełnej krasie robot potrafi wpaść w furię, która młodocianym odbiorcom zapewni wiele nieprzespanych nocy. O dreszczyk emocji zadbał także polski wydawca, Neptun Video Center. Po włączeniu kasety z filmem skierowanym przede wszystkim do dzieci wita nas zwiastun Podwójnego podejrzenia z Garym Buseyem, gdzie w kilka sekund otrzymujemy przemoc, nagość i odzywki typu: „Trafiłeś na najgorętszy seks w swoim życiu”. Sam scenariusz też oferuje kilka „kwiatków”, na przykład ciemnoskórego kierowcę, który z uśmiechem opowiada chłopcu o swoim autorytecie: „Zabił masę żółtków. Nie jestem rasistą, ale oni śmierdzą”. Życiowa porada – jeżeli po „nie jestem rasistą” wypowiadasz „ale”, to znaczy, że jesteś rasistą.

Samozwańcza druga część jest zaskakująco dobrze nakręcona, ma wyraźnie lepsze efekty specjalne i prostszy, ale bardziej ponury scenariusz. Twórcy remake'u powinni po nią sięgnąć - to równie wartościowy wzorzec, co produkcja Disneya.

Samozwańcza druga część jest zaskakująco dobrze nakręcona, ma wyraźnie lepsze efekty specjalne i prostszy, ale bardziej ponury scenariusz. Twórcy remake’u powinni po nią sięgnąć – to równie wartościowy wzorzec, co produkcja Disneya. Najważniejszą zmianą, jaką muszą wprowadzić, powinny być natomiast pobudki kosmicznego robota. Porwanie dziecka na kilka lat tylko dlatego, że będzie przydatnym nawigatorem, to mniej więcej to samo, co zamykanie go w ciasnym tuneliku wypełnionym pociągową maszynerią, a mam wrażenie, że Max i J7 mieli wzbudzać więcej sympatii niż Wilford w Snowpiercerze.

Twórcy remake’u Ghostbusters. Pogromców duchów popełnili kardynalny błąd i uwierzyli, że stoją za nimi kult oraz popularność, które same napędzą sprzedaż biletów. Dwadzieścia siedem lat przepaści niepodsycanej właściwie żadnymi działaniami marketingowymi (poza grami komputerowymi z 2009 i 2011 roku i fatalną kreskówką z 1997 roku) skutecznie pomniejszyły jednak świadomość istnienia oryginalnych Pogromców duchów. Dla wielu młodych ludzi jest to tytuł niekojarzący się absolutnie z niczym (chociażby z tego powodu wersja z 2016 roku nie była wyświetlana w Chinach), więc jedyną drogą powinno być zaczynanie od zera, oddanie hołdu bez żerowania na zapomnianej sławie. Ucieczka nawigatora to historia bez porównania mniej znana, odwoływanie się do niej powinno być więc jedynie ciekawostką i ukłonem w kierunku fanów wychowanych na taśmach VHS. Do sukcesu potrzebne będą świeże spojrzenie oraz budowanie bazy widzów od podstaw. Mam nadzieję, że tak się stanie, i jestem przekonany, że Joe Henderson jest w stanie napisać wystarczająco dobry scenariusz.

korekta: Kornelia Farynowska

Ostatnio dodane