Recenzje

LEKCJA MIŁOŚCI. Polski film z szansą na Oscara

Autor: Maja Budka
opublikowano

Nadszedł czas pierwszych prognoz oscarowych. Choć gala powinna odbyć się tradycyjnie w lutym, z powodu pandemii rozdanie nagród przesunięto na 25 kwietnia 2021 roku. Oficjalne nominacje poznamy miesiąc wcześniej, czyli 15 marca 2021 roku, ale już 9 lutego będzie można zapoznać się z tzw. shortlistą, czyli wstępną listą potencjalnych nominacji. Tymczasem Akademia upubliczniła longlisty, czyli dłuższe listy filmów, które mają szansę na rywalizację w walce o statuetki. Co ciekawe, pojawiły się na niej produkcje z Polski. Śniegu już nigdy nie będzie Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta oraz Szarlatan Agnieszki Holland są brane pod uwagę  w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny (ten drugi ma reprezentować Czechy). W kategorii najlepszy długometrażowy film animowany ma szansę powalczyć animacja Mariusza Wilczyńskiego Zabij to i wyjedź z tego miasta. Polki mają szansę także podbić kategorię najlepszego długometrażowego filmu dokumentalnego z produkcją Lekcja miłości. O czym opowiada dokument w reżyserii Małgorzaty Goliszewskiej oraz Katarzyny Matei?

Czy kobieta ma prawo zaznać szczęścia u boku innego mężczyzny?

„Jesteś łobuz, skurwysyn, nic niewarte, nawet pieczonej wszy… I tak cię kocham”. To ostatnie słowa, które Jola słyszy od swojego męża przed wyjazdem do Polski. Mogą one posłużyć jako podsumowanie ich wieloletniej toksycznej, opartej na egoizmie, poniżeniu i braku szacunku relacji. Jola to dojrzała kobieta, matka szóstki dzieci i żona porywczego męża, z którym mieszka na malowniczej prowincji we Włoszech. Choć to już jesień jej życia, znajduje w sobie odwagę, aby zawalczyć o siebie. Wraca do rodzinnego Szczecina, chcąc tam przeżyć swoją drugą młodość. Spotyka się z przyjaciółkami, śpiewa piosenki o prawdziwej miłości, której nigdy nie zaznała, chodzi na tańce, a tam poznaje Wojtka. Śmiałe zaloty mężczyzny sprawiają, że między bohaterami nawiązuje się uroczy romans, który jednak budzi w Joli wyrzuty sumienia. Czy kobieta ma prawo zaznać szczęścia u boku innego mężczyzny? Jola zawsze kierowała się w życiu zasadami przekazanymi jej przez jej babcie. Jedną z najważniejszych było wypowiedziane przed ślubnym kobiercem „na dobre i na złe”. Bohaterka zastanawia się, czy jest gotowa na tak ostateczny krok jak rozwód. I czy Bóg jej to wybaczy? Film porusza zatem ważny społecznie wątek, pokazując, że mimo upływu lat rozwód wciąż jest postrzegany przez pryzmat przestarzałych i szkodliwych wzorców, które uświęcają męczeńskie życie w nieszczęśliwych związkach. Jola dochodzi jednak do wniosku, że sakramentalne „tak” nie powinno stać jej na drodze do szczęścia.

Mówi się, że kluczem do udanego dokumentu jest postać. Sprawdza się to także w filmie Goliszewskiej i Matei. Jola to ekscentryczna kobieta pełna życia i wdzięku. Wygląda jak przedwojenna aktorka, stroi się w suknie wieczorowe, nakłada zawsze ten sam staranny makijaż – róż na policzki i odważną krwistoczerwoną szminkę na usta. Zawsze musi wyglądać jak z żurnala. Choć sprawia wrażenie kobiety nowoczesnej, w gruncie rzeczy kieruje się bardzo staroświeckim podejściem do kobiecości. Uważa, że aby podobać się mężczyznom, należy nosić sukienki oraz zachowywać się z gracją i powabem. Zawsze więc prezentuje się nienagannie – w ułożonej fryzurze, precyzyjnym makijażu i w eleganckim stroju. Jest żywą pamiątką dawno minionych czasów. Nie nosi okularów, choć powinna. Mimo wieku skutecznie zgrywa pozory prawdziwej damy. Dlatego cieszy się  relacji z Wojtkiem, który w porównaniu do jej męża traktuje ją z estymą godną królowej. 

Lekcja miłości to intymna historia Joli, która odważnie zapragnęła żyć pełną piersią. Film został utrzymany w tonacji ciepła, radości i nadziei, mimo iż podwaliny historii Joli są raczej smutne i przygnębiające. Reżyserki nie bagatelizują tego faktu – z szacunkiem ukazują w swoim filmie portret kobiety mierzącej się z doświadczeniem wieloletniego poniżenia, jakiego doznawała ze strony męża. Choć bohaterka z zaangażowaniem śpiewa piosenki o miłości, można dostrzec, że boi się ponownie otworzyć swoje serce. Lekcja miłości to również szczery obraz mierzenia się z traumami. Decyzja o wyjeździe do Polski była odważnym posunięciem, jednak to dopiero początek metamorfozy Joli. Musi ona najpierw pokochać siebie, aby dać szansę prawdziwej miłości. Nie brak w tym humoru, którego dostarcza nienaganna maniera kobiety, jej pozytywne nastawienie do świata, dziarskość i pewność siebie. Mimo przeciwności losu i lat podcinania skrzydeł postanawia zacząć nowe życie, którego od zawsze pragnęła. I nic już nie jest w stanie jej powstrzymać – nawet widmo śmiertelnej choroby. 

Historia Joli to ponadczasowa lekcja miłości wygłoszona z mocno kobiecego punktu widzenia. Udowadnia, że nigdy nie jest za późno, by odnaleźć szczęście i spełnienie w życiu. Przyglądanie się pełnej młodzieńczej radości relacji spóźnionych kochanków daje dużo satysfakcji, optymizmu i nadziei. Lekcja miłości to film pełen ciepła i humoru, który porusza także ważne oraz istotne kwestie, jakimi są walka o samostanowienie, samoakceptacja czy po prostu prawo do szczęścia. Już niebawem okaże się, czy oczaruje także członków Akademii. Tymczasem dokument Goliszewskiej i Matei można zobaczyć na HBO GO.

Ostatnio dodane