Recenzje

KSIĘŻNA. Ten idealny XVIII wiek

Portret epoki pod grubą warstwą maskującego pudru.

Autor: Filip Jalowski
opublikowano

Opary pudru unoszące się wśród barokowych wnętrz, białe peruki na głowach mężczyzn i burze tapirowanych włosów przymocowane do głów damskich. Farbowane ptasie pióra i falbany zdobiące suknie wsparte na fiszbinowych stelażach. Tak, to barwny XVIII wiek, który pod maską uszytą ze stereotypu szlacheckiego skrywał swe prawdziwe oblicze. Niby taki na wskroś moralny, bo wszyscy panowie z wyższych sfer dbają o swój wygląd równie pieczołowicie, jak o damy krążące po marmurowych posadzkach arystokratycznych pałacyków. Rzeczone damy nie wychodzą z sypialni bez misternie przygotowywanych strojów wiązanych niezliczoną ilością tasiemek i wstążeczek. W towarzystwie wszyscy zwracają się do siebie per lordzie, per księżno, per wszystko to, co można upchnąć przed właściwym nazwiskiem. Panowie wstają od stołu i przerywają rozmowę, gdy do pomieszczenia wkracza niewiasta, a przy samym stole rozmawia się jedynie o polityce. Jaki ten XVIII wiek idealny! Szkoda, że jedynie na malowanych na zamówienie portretach.

W rzeczywistości społeczeństwo zmęczone arystokratycznymi zabawami zaczyna wyraźnie manifestować swoje niezadowolenie. W skolonizowanej Ameryce Północnej wybucha bunt, prowadzący do odrzucenia jurysdykcji władz kontynentalnych i uchwalenia pierwszej w świecie Konstytucji. Francuskie klasy niższe zrywają się do powstania i w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej obalają rządy rodu Burbonów. Zaraz potem Konstytucja zostaje uchwalona w Rzeczpospolitej, której wkrótce przyjdzie zniknąć z powierzchni map. W Wielkiej Brytanii trwa rywalizacja pomiędzy stronnictwami wigów i torysów, którzy niegdyś wspólnie obalili ród Stuartów. Rzec można, iż trzask francuskiej gilotyny był symbolicznym wystrzałem startującym nową epokę – epokę odrzucającą dotychczasowy styl życia.

Niespokojne czasy stały się tłem dla Księżnej Saula Dibba, dodajmy, iż bardzo mdłym tłem. Film opowiada o losach Georgiany Cavendish z arystokratycznego rodu Spencerów. Kobiety, która stała się ikoną swej epoki. Kobiety wpływowej i silnej, ale – jak próbuje udowodnić film Dibba – nie do końca szczęśliwej.

Georgiana w bardzo młodym wieku (17 lat) poślubiła szanowanego w towarzystwie księcia Devonshire, Williama. Zarówno ona, ze względu na przynależność do klanu Spencerów, jak i jej nowy małżonek sympatyzowali z partią wigów skoncentrowaną wówczas wokół osoby Charlesa Jamesa Foxa, odległego kuzyna Georgiany. Ze względu na sympatię, którą darzono księżną Cavendish, uczestniczyła ona w konwentach wigów i aktywnie wspomagała Foxa w czasach, gdy jego pozycja okazała się zagrożona (zachowały się nawet rysunki satyryczne, przedstawiające księżną rozdającą pocałunki w zamian za głosy oddane na jej dalekiego krewnego). Zdawać by się mogło, iż życie bohaterki tytułowej faktycznie wyglądało tak, jak nieskazitelna rzeczywistość przedstawiana na rodowych portretach z epoki. Niestety, nic bardziej mylnego.


Małżeństwo Georgiany okazało się chybioną decyzją. William Cavendish był bowiem człowiekiem, który nie potrafił pozostać wierny jednej kobiecie. Wedle filmu Dibba księżna, będąca ideałem dla wielu kobiet epoki, w domowej alkowie przeżywała katusze związane z niewiernością i oschłym, a nawet brutalnym zachowaniem męża. Ponadto istniał jeszcze jeden poważny problem, związek nie dawał księciu Devonshire upragnionego potomka – rodziły się jedynie dziewczynki. Wkrótce chęć posiadania dziedzica zawładnęła umysłem Williama i ostatecznie oddaliła go od Georgiany, która zaczęła akceptować wybryki męża i szukać własnej alternatywy. Odnalazła ją w ramionach Charlesa Greya, ambitnego działacza partii wigów, słynącego z nieprzeciętnych zdolności oratorskich. Związek z Cavendishem uległ jeszcze większemu wypaczeniu w momencie, gdy w życie dwójki wkroczyła lady Elizabeth Foster – przyjaciółka Georgiany. Cała trójka przez wiele lat żyła w relacjach ménage à trois (związek trzech osób żyjących tak, jak klasyczne małżeństwo). Książę Devonshire miał potomstwo z obiema kobietami, w roku 1790 upragnionego syna podarowała mu również sama Georgiana. Po jej śmierci, w roku 1806, owdowiały William Cavendish poślubił wieloletnią przyjaciółkę rodziny, Elizabeth Foster.

Ostatnio dodane