Recenzje

CINEMA PARADISO. 30 lat od premiery

Nostalgiczne i sentymentalne dzieło uznawane za wybitne osiągnięcie włoskiej kinematografii.

Autor: Mariusz Czernic
opublikowano

Scenariusz jest doskonałym hołdem dla filmowców, dostawców rozrywki, których dzieła łączą pokolenia, prowokują do dyskusji, jednoczą ludzi o różnych charakterach i poglądach. Kino to prawdziwa magia i niełatwo taką magię pokazać na ekranie. Jednak włoskiemu reżyserowi to się udało. Jest tu humor, dramat, obyczajowość małego miasteczka, nostalgiczne wspomnienia i sentymentalny wątek miłosny. Te czynniki zostały znakomicie wyważone, dzięki czemu film bawi, wzrusza i daje do myślenia, przy czym nie powoduje dezorientacji, mimo iż rozpada się na szereg epizodów, których tematem przewodnim jest kino. Bohaterowie wzbudzają sympatię (także bohater zbiorowy, czyli społeczność sycylijskiego miasteczka), a dialogi to często cytaty ze starych filmów. Nie ma tu przemocy ani szybko toczącej się akcji. To film wyciszony, spokojny i przez to bardzo autentyczny, angażujący odbiorców, szczególnie tych, dla których kino nie jest wyłącznie rozrywką.

To film wyciszony, spokojny i przez to bardzo autentyczny, angażujący odbiorców.

Przekaz filmu stał się jeszcze czytelniejszy dzięki wspaniałym kompozycjom Ennio Morricone. Ten włoski mistrz pozostał wierny reżyserowi do dzisiaj (ostatnio Tornatore ukończył film dokumentalny o ulubionym kompozytorze, Lo sguardo della musica – jeszcze nie było premiery). Ścieżka dźwiękowa z Cinema Paradiso może nie należy do najpiękniejszych w karierze Morricone, ale jest jedną z tych najbardziej docenianych, najczęściej wyróżnianych w czołówkach rankingów. Kompozytor z właściwym wyczuciem wykreował melancholijny nastrój opowieści i swoją muzyką wspaniale skomentował historię. Nie można też pominąć wkładu, jaki w tę produkcję wniósł jego syn Andrea, który zilustrował muzycznie wątek Eleny i nastoletniego Salvatore. Stworzył przepiękny, pełen sentymentalizmu temat miłosny, świadczący o tym, że talent odziedziczył po ojcu. Jednak Ennio Morricone jest tylko jeden, więc syn nie mógł mu dorównać pod względem liczby genialnych kompozycji i nie udało mu się przebić do czołówki najwybitniejszych kompozytorów.

Nuovo Cinema Paradiso

Tornatore wraz z doświadczonym producentem Franco Cristaldim dokonali świetnych wyborów obsadowych, lecz głównie dzięki dobrze skonstruowanym postaciom aktorzy mogli się wykazać. Rewelacyjny jest Philippe Noiret w roli Alfreda  człowieka, który wiele lat spędził w mrocznej sali kinowej i odczuwa satysfakcję, że dzięki jego pracy ludzie zapominają o troskach dnia codziennego, mocno przeżywając wydarzenia na ekranie. Odczuwa też jakąś pustkę, którą wypełniają spotkania z małym Toto. Przekazuje mu swoją wiedzę, nie tylko o pracy wśród celuloidowych taśm, ale i o życiu. 8-letni Salvatore Cascio w roli Toto jest nadzwyczajny, to jedna z najwspanialszych ról dziecięcych. Ten młody debiutujący aktor bardzo dobrze czuł się przed kamerą, doskonale ukazał fascynację kinematografią. Możliwe że był tak przekonujący dlatego, iż przed kręceniem filmu nigdy nie był w kinie i dla niego było to niezwykłe doświadczenie. Natomiast z aktorów drugoplanowych wyróżnia się z tłumu Leopoldo Trieste, który wcielił się w postać księdza Adelfio, stróża moralności, dla którego pocałunki w filmach wiążą się z pornografią i powinny zostać zakazane.

Oscar i Złoty Glob w kategorii „najlepszy film obcojęzyczny”, 5 nagród BAFTA, Specjalna Nagroda Jury na festiwalu w Cannes, Dawid Donatella za muzykę to tylko niektóre wyróżnienia, jakimi obdarzono ten fascynujący i magiczny film. Na przykładzie losów prowincjonalnego kina reżyser ukazał przemiany zachodzące w społeczeństwie, a także w życiu jednego człowieka. Salvatore jest tu tak naprawdę trzema różnymi osobami: upartym dzieckiem (Salvatore Cascio), zakochanym nastolatkiem (Marco Leonardi) i statecznym panem w średnim wieku (Jacques Perrin). Również Alfredo zmienia się z upływem czasu, na jego zmianę ma szczególny wpływ nie tylko przyjaźń z Toto, ale i dramatyczny wypadek, po którym kino musiało zostać odbudowane (oryginalny tytuł znaczy właśnie Nowe kino Paradiso). Ten nostalgiczny dramat obyczajowy to znakomite osiągnięcie włoskiej kinematografii, godne wszelkich nagród, bo każdy aspekt tego dzieła stoi na najwyższym poziomie (chociaż za przesadny sentymentalizm nie daję mu maksymalnej oceny). Na koniec należy wspomnieć, że film ma trzy wersje o różnej długości. Pierwsza trwa 155 minut, lecz jej klęska finansowa spowodowała, że film skrócono do dwóch godzin emisji. Jest jeszcze wersja reżyserska trwająca aż 173 minuty. Ja widziałem tę najkrótszą i faktycznie odniosłem wrażenie, że czegoś w niej brakuje, ale to i tak fantastyczny i poruszający film.

Ostatnio dodane