Autor: REDAKCJA
opublikowano

Najlepsze KOMEDIE ROMANTYCZNE WSZECH CZASÓW. Ranking czytelników

30. O północy w Paryżu

Gdybym robiła filmy rozrywkowe, to chciałabym, żeby wychodziły mi takie, jak Woody’emu Allenowi. Jego ostatni obraz O północy w Paryżu jest idealną w swoim gatunku komedią romantyczną, podczas której śmiejemy się z inteligentnych żartów, a nie z przysłowiowego gołego tyłka. To kolejny Allenowski film, idealny dla fanów autorskiego stylu reżysera, ale i w sam raz dla tych, którzy chcą się w kinie po prostu dobrze bawić. [Ewelina Świeca]

29. Filadelfijska opowieść

Kolejny film Curtisa w moim zestawieniu – każdy dzień jest ważny, od nas zależy, jak go przeżyjemy. [Przemysław Malawy]

Za pomysł, przepiękne widoki, energię, klimat i ciepło. Za jego nieporadność i jej nieśmiały uśmiech. A przede wszystkim za pięknie pokazaną relację między ojcem i synem. [Maria A]

27. Once

Film jest wprost przesycony muzyką, dzięki czemu fabuła jest dość prosta, a dialogi skąpe, bo nie to jest w nim najważniejsze. Znamienna jest scena, w której główny bohater opowiada historię swojej dawnej miłości za pomocą szybko ułożonej piosenki. Wszystko może stać muzyką, wystarczy wziąć gitarę, a potem to wyśpiewać. Dialog muzyczny jest o wiele bardziej poruszający i wielowymiarowy niż dialog codzienności. [Rafał Grynasz]

26. Moje wielkie greckie wesele

Właśnie mija piętnaście lat od premiery Mojego wielkiego greckiego wesela – filmu, który do dziś pozostaje najbardziej dochodową komedią romantyczną w historii. Jednocześnie jest to jeden z najbardziej niespodziewanych kinowych hitów. O takim sukcesie twórcy nie mogli marzyć i nawet teraz trudno go wytłumaczyć. Owszem, ten film to bardzo przyjemna komedia – scenariusz jest świetny (otrzymał w końcu nominację do Oscara), wykorzystuje świeży humor, dobrze działają tam wszystkie nawiązania do różnic kulturowych, i tak dalej. Miło widzieć też na ekranie nieopatrzonych, ale bardzo utalentowanych aktorów. [Karol Barzowski, fragment zestawienia]

25. Lepiej być nie może

Obraz jest całkowitym triumfem reżysera i autora scenariusza Jamesa L Brooksa (Terms of Endearment i Spanglish, czyli po polsku odpowiednio Czułe… i Trudne słówka). Obsypany nominacjami i nagrodzony dwoma Oscarami (główna rola męska i główna rola żeńska – normalka w przypadku Jacka Nicholsona, dziwnym trafem zawsze gdy zwycięża, zwycięża też jego ekranowa partnerka) oraz Złotym Globem (znów Nicholson – w 1997 pierwszy aktor od 20 lat, który zdobył obie nagrody). Nic dziwnego, że Jack uważa to za jedną ze swoich ulubionych kreacji (obok Lotu nad kukułczym gniazdem, Batmana i Hoffy). Film łączy najlepsze elementy filmu nowojorskiego (wszak jest to już gatunek), komedii romantycznej i dramatu. Po seansie człowiek ma wrażenie, że wie coś więcej o życiu, co niestety w ostatnich latach jest więcej niż rzadkością. [Maciej Panas, fragment recenzji]

24. La La Land

Segmenty, z których składa się La La Land, oddają poszczególne stadia rozwoju karier i związku bohaterów. Każdy z tych epizodów ma własną gramatykę i własny styl, a członkowie filmowego zespołu doskonale dopasowują się do zmian klimatu. Gdy bohaterowie znajdują się w melancholijnym nastroju, ujęcia są długie, kadry rozmiękczone, a muzyka spokojna i skupiona; kiedy szukają szczęścia na bankietach w Los Angeles, scenografia zmienia się jak w kalejdoskopie, a utwory oddają imprezowy klimat; jeśli są zakochani, kamera przybliża się do ich twarzy, a muzyka staje się cieplejsza; wreszcie – gdy się kłócą, cięcia są szybsze, kadry bardziej chaotyczne, a ścieżka dźwiękowa zaczyna nabierać nieco groźnego tempa. [Grzegorz Fortuna, fragment recenzji]

Też komedia romantyczna, co nie? Można nie lubić filmu Chazelle’a (połowa znanych mi osób nie podziela zachwytów), ale ciężko odmówić dobrych chęci i pasji 31-letniego twórcy. To znakomite połączenie hołdu dla musicali z pod znaku Kelly’ego i Astaire’a oraz szczerego melodramatu o losie piszącym rozczarowujące scenariusze. Muzyka, piosenki, scenografia, montaż i także duet Gosling-Stone – temu wszystkiemu nie mogę się oprzeć, odkąd odwiedziłem w styczniu kino, nawet pomimo irytującego jegomościa obok z szeleszczącą paczką orzeszków. [Krystian Miderski]

23. Masz wiadomość

Aż nie chce się wierzyć, że film ma prawie 20 lat. Tom Hanks i Meg Ryan – to już było w Bezsenności w Seattle, ale i tutaj ten duet wspaniale do siebie pasował. Z biegiem lat film smakuje coraz lepiej. Wszystko z happy endem, nic nie brakuje. [Piotr Plewa]

Za każdym razem trzyma w napięciu do samego końca. [Karolina Kina]

22. Zakochana złośnica

Szkolny buntownik, takie nic dobrego, złe towarzystwo dla przyzwoitej dziewczyny… czy aby na pewno? Pod pozorami zblazowania i wystudiowanej obojętności Patrick ukrywa dobre, czułe serce, uczciwość, lojalność i wewnętrzną dojrzałość. Potrafi przeprosić, potrafi walczyć o to, w co wierzy, potrafi kochać i potrafi wyznać uczucie w serenadzie zaśpiewanej na szkolnym boisku, dzięki czemu można mu wybaczyć kiepską fryzurę i ogromne wojskowe buciska – czego chcieć więcej? [Karolina Chymkowska, fragment zestawienia]

21. Zielona karta

Nigdy nie potrafiłam zrozumieć, jak elementem sprawdzającym bliskość małżonków ma być znajomość marki kremu używanej przez kobietę – ciekawa jestem, ilu mężów faktycznie ją zna, niezależnie od stażu! Nie jest to najlepszy z filmów w znakomitej filmografii Petera Weira, ale wiadomo – ten reżyser poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Gérard Depardieu nie ma może szczególnie pociągających warunków fizycznych, ale w tym filmie wprost promieniuje urokiem.[Karolina Chymkowska]

Ostatnio dodane