Autor: REDAKCJA
opublikowano

NAJLEPSZE FILMY EROTYCZNE. Wielki ranking czytelników

Aby powalczyć o miano dzieła erotycznego, nie wystarczy zrobić filmu z kilkoma scenami rozbieranymi czy sekwencjami namiętnych pocałunków. Kino erotyczne to obrazy pełne zmysłowości, namiętności i pożądliwości. Pobudzające wyobraźnię oraz eksponujące piękno ludzkiego ciała. W porównaniu do filmów pornograficznych twórcy kina erotycznego traktują seks jako przedmiot sztuki, dając widzowi szansę osiągnięcia satysfakcji nie tylko erotycznej, ale i artystycznej. 

Oto triumfalna lista tytułów, które waszym zdaniem zasłużyły na tytuł najlepszych filmów erotycznych, idealnie sprawdzających się jako pozycje do obejrzenia w nadchodzące chłodne dni. Sprawdźcie, czy wyniki was zaskoczą. (Spoiler, zachęcający bądź zniechęcający – nie znajdziecie tu 50 twarzy Greya)

30. Basen

2003, reż. François Ozon

Basen François Ozona zaskakuje sposobem, w jaki kryminał i erotyka splatają się w tej na pozór wakacyjnej historii. Południe Francji jawi się tu jako sielankowe, wręcz romantyczne tło, a ciało młodziutkiej Ludivine Sagnier co rusz namawia do grzechu, ale najważniejsza jest tu porażająca stoickim spokojem Charlotte Rampling jako brytyjska autorka kryminałów, której słońce i dużo młodsza współlokatorka, córka wydawcy, zaczynają mącić w głowie. Sugestia, że to, co oglądamy, może być wytworem wyobraźni pisarki jest wyraźna, wszak jest to film o szukaniu inspiracji do książki, tworzeniu fabuły na podstawie rozgrywających się przed naszymi oczami wydarzeń. Tyle że Ozona, bardziej od zależności rzeczywistości i fikcji, interesuje dynamika relacji między dwiema kobietami, ekscytacja, a nawet podniecenie wynikające z kontaktu z czymś niedostępnym dla drugiej strony. Wykracza to poza podział na starość i młodość, doświadczenie i lekkomyślność, chwilowe doznania i świadomość ich pozorności; nad tym wszystkim wisi również widmo śmierci, które skutecznie zmienia sposób postrzegania pewnych rzeczy. Erotyczne napięcie zaś, utrzymujące się przez cały seans, wynika nie tylko z braku jakichkolwiek zahamowań u młodszej z kobiet, ale zwłaszcza ze skrywanej zazdrości tej starszej, która nie może dorównać tamtej. A może może? [Krzysztof Walecki]

29. Historia O

1975, reż. Just Jaeckin

Reżyser Just Jaeckin zrealizował masochistyczny spektakl kobiecej uległości, wzorując się na erotycznej powieści Histoire d’O Francuzki Anne Desclos. Główną bohaterką staje się piękna paryżanka grana przez Corinne Cléry. W ustronnej i urokliwej posiadłości w Roissy kobieta przechodzi swoisty trening, który przetestować ma jej bezgraniczną miłość oraz oddanie narzeczonemu. Poddawana jest rytualnym torturom seksualnym pełnym brutalności i przemocy, ale i wytworności oraz namaszczenia. Odbyt kobiety zostaje rozwiercony przez kolejne wtyczki analne, wargi sromowe przekłuwane, pośladki naznaczone rozgrzanym do czerwoności żelazem. Kiedy niewolnica zgadza się na zakucie w kajdany, biczowanie, chłostę, staje się O. Zaledwie naczyniem rozkoszy swego kochanka pozbawionym pełnego imienia. Pozwalając się wykorzystywać zarówno oralnie, jak i analnie, dowodzi, iż cała otwiera się przed swoim mężczyzną, będąc całkowicie w jego posiadaniu. Seksualne zabiegi, którym potulnie poddaje się O, ujawniają jej grzeszną i bolesną fascynację upokorzeniem. [Maja Budka, fragment zestawienia]

28. Czarna Emanuelle

1975, reż. Bitto Albertini

Po oszałamiającym sukcesie Emanuelle z Sylvią Kristel w roli głównej (1974) wysypał się cały cykl filmów o tym roboczym tytule. Czarna Emanuelle to produkcja hiszpańsko-włoska, opowiadająca historię dziennikarki, Mae Jordan (w tej roli śniada Laura Gemser), która podczas podróży do Afryki nawiązuje romans z obojgiem małżeństwa Danieli. Niestety, w odróżnieniu od filmu z Sylvią Kristel, o tej pozycji nie można powiedzieć wiele dobrego. Nie przyjęło się wymagać od filmu erotycznego rozbudowanej akcji, ale tutaj nawet te szczątki kuleją. Sceny erotyczne, w których występują zbyt czasami odlegli od wyglądu głównych aktorów dublerzy, wyglądają jak wklejone tam dla żartu, co skutecznie zniszczyłoby jakikolwiek klimat, który mógłby się pojawić. Są odważne, pikantne, to prawda, ale zbyt często rażą sztucznością. [Agnieszka Stasiowska]

27. Żar ciała

1981, reż. Lawrence Kasdan

Żar ciała jest filmem nieco zapomnianym. A szkoda. To przecież nie tylko wyjątkowy debiut Kathleen Turner, który przyniósł jej miano seksbomby Hollywood, ale przede wszystkim bardzo dobra produkcja w gatunku neo-noir, połączenie mrocznego kina lat czterdziestych z szaloną energią lat osiemdziesiątych. Tym, co wyróżnia Żar ciała, jest erotyczny klimat unoszący się nad całością. Niby trochę kiczowaty, będący idealnym odzwierciedleniem lat osiemdziesiątych, ale jednocześnie wyjątkowy, ociekający (dosłownie) seksem. Rzecz dzieje się podczas fali upałów na Florydzie i, oglądając film, naprawdę czuć pot, lepkość, pożądanie. Kathleen Turner i William Hurt stworzyli na ekranie zmysłową parę, kojarzącą się z najlepszymi czasami gatunku. [Karol Barzowski]

26. Wenus w futrze

2013, reż. Roman Polański

Nazwisko autora słynnej powieści z 1870 roku posłużyło do stworzenia terminu „masochizm”, oznaczającego upodobanie do bycia upokarzanym i krzywdzonym. Sednem filmu Romana Polańskiego z 2013 roku, ekranizacji sztuki Davida Ivesa, luźno opartej na kontrowersyjnej książce Sacher-Masocha jest właśnie masochistyczne na wielu poziomach pragnienie „odwrócenia ról”. Przesłuchujący po godzinach zmysłową kandydatkę reżyser, nawykły do kontroli, ulegając fascynacji nowo poznaną aktorką stopniowo dopuszcza ją do przejęcia sterów, zaburzenia granicy między tekstem a rzeczywistością ich relacji i w konsekwencji dokonuje samozniewolenia przez zmysłową kobietę. W opowiadanej przez Polańskiego historii gry roli z wykonawcą ujście znajdują skrywane pragnienia, a inscenizowana erotyczna historia pozwala na uwolnienie tłumionych żądzy. Kameralny film z kapitalnymi rolami Mathieu Amalrica i Emmanuelle Seigner to seksualne napięcie przekazuje w równocześnie sugestywny i subtelny sposób. W efekcie Wenus w futrze to ekscytująca mieszanka komedii, psychodramy, thrillera psychologicznego i perwersyjnego romansu, która uwodzi klimatem oraz obrazami. [Tomasz Raczkowski]

25. Imperium zmysłów

1976, reż. Nagisa Ōshima

Prekursorski w ukazywaniu niesymulowanych scen stosunku film Nagisy Ōshimy porusza kwestię miłości silnie powiązanej ze śmiercią. Jego bohaterowie, właściciel hotelu Kichizo oraz kochanka Sada, dokonują wielu aktów seksualnych, doświadczając wszelkiej możliwej zmysłowej rozkoszy. Bohaterowie organizują zmysłowe orgie, eksperymentują z erotycznymi gadżetami. Świat cielesnego spełnienia staje się dla nich jedynym, który ma znaczenie. Nieustannie kipiące żądze kochanków prowadzą ich do narastającej przemocy, która wzmaga intensywność stosunku. Kobieta gryzie ukochanego do krwi, bije po twarzy, poddusza oraz zabawia się ostrym nożem. W końcu, by podtrzymać jego erekcję oraz wydłużyć rozkosz, doprowadza mężczyznę do ostatecznego orgazmu. Źródłem kontrowersji gromadzących się wokół filmu stał się fakt, iż historia zekranizowana przez Ōshimę wydarzyła się naprawdę. Jest to opowieść o japońskiej prostytutce, Sadzie Abe, która została zapamiętana przez Japończyków jako morderczyni swojego kochanka, Kichizo Ishidy. Historia stała się narodową sensacją w Japonii lat 30. XX wieku. [Maja Budka, fragment zestawienia]

Ostatnio dodane