Autor: REDAKCJA
opublikowano

NAJLEPSZE AKTORKI WSZECH CZASÓW. Wielki ranking czytelników

Kilkanaście dni temu zaprosiliśmy naszych czytelników do udziału w niezobowiązującym głosowaniu na najlepszą aktorkę wszech czasów. Mając w pamięci tyle sław wielkiego ekranu, z pewnością nie jest łatwo stwierdzić, które konkretnie zasługiwałyby na to wyróżnienie w pierwszej kolejności – to wręcz zwyczajnie niemożliwe. Mamy jednak nadzieję, że wyniki cieszącego się dużą frekwencją głosowania pozwolą poniekąd odpowiedzieć na to pytanie i rozwiać wątpliwości względem tych najważniejszych nazwisk świata filmu. Poniżej prezentujemy (nieco ponad) 50 aktorek, które cieszą się największym uznaniem. Zapraszamy do czytania, oglądania i komentowania!

50. Jessica Lange (ex aequo)

Królowa jest tylko jedna. To określenie idealnie pasuje do Jessiki Lange, która – mimo iż w filmowym biznesie działa już od 1976 roku – wciąż nie przestaje zaskakiwać swoimi kreacjami aktorskimi. Każdy jej występ, czy to w filmie, czy serialu, to bez wątpienia uczta dla kinomanów. Aktorka na przestrzeni całej swojej kariery zdobyła sześć nominacji do Oscara, z których dwie zamieniła na statuetki. Ma na koncie także pięć Złotych Globów, trzy nagrody Emmy oraz własną gwiazdę w Alei Gwiazd w Los Angeles, otrzymaną w 2014 roku. Trzeba pamiętać, że należy też do elitarnego grona 13 aktorek, który udało się ustrzelić trzy nagrody w karierze: Tony, Oscara oraz Emmy. Dziś jest bez wątpienia jedną z ikon kina. Mimo wielu nagród na koncie i znakomitych ról dla wielu osób na zawsze pozostanie aktorką Ryana Murphy’ego, która zgarnęła worek nagród za swoje znakomite występy w serii American Horror Story. [Gracja Grzegorczyk]

50. Whoopi Goldberg (ex aequo)

Fakt, iż jest to jedyna czarnoskóra aktorka na liście, idealnie obrazuje fenomen Whoopi. Wiele jest przecież innych, nierzadko bardziej utalentowanych, a obecnie popularniejszych nazwisk o afrykańskich korzeniach. Lecz mało które oddziałuje w porównywalnym stopniu na rodzimą publikę jak właśnie Goldberg. Gwiazda lat 80. i 90. idealnie trafiła w swój czas i dzięki wielu dawnym hitom VHS, a obecnie prawdziwym klasykom gatunku, zdołała w wyjątkowy sposób połączyć ze sobą emocjonalnie kilka różnych pokoleń, zaskarbiając sobie sympatię przede wszystkim komediowym pazurem i niepodrabialną osobowością sceniczną. I choć jej repertuar bynajmniej nie ogranicza się jedynie do wesołych familijnych produkcji – a wręcz przeciwnie – to jest w niej coś, co przywołuje ciepłe, rodzinne wspomnienia. [Jacek Lubiński]

50. Toni Collette (ex aequo)

Ostatnia lata są dla australijskiej aktorki wyjątkowo pomyślne. Wielkie powodzenie przyniosła jej rola zdezorientowanej, pogrążonej w żałobie matki z debiutanckiego Dziedzictwa. Hereditary Ariego Astera. W następnym roku Collette pojawiła się na drugim planie w kolejnych autorskich projektach utalentowanych amerykańskich twórców – najpierw u Dana Gilroya (Velvet Buzzsaw), a później u Riana Johnsona (Na noże). Ostatnio mogliśmy ją również podziwiać w nowym filmie Charliego Kaufmana – Może pora z tym skończyć, na potrzeby którego wcieliła się w wymagającą, występującą w kilku różnych wcieleniach postać matki Jake’a. Pomimo niekwestionowalnego talentu Toni Collette nie może narzekać na nadmiar nagród. Owszem, ma na koncie aż sześć statuetek AACTA (przyznawanych przez Australian Academy of Cinema and Television Arts) i jeden Złoty Glob za rolę w serialu Wszystkie wcielenia Tary. Do Oscara nominowana była jednak tylko raz i to prawie 20 lat temu (za Szósty zmysł). Mam wrażenie, że Australijka zasługuje na zdecydowanie większe uznanie. Może pora z tym skończyć i zacząć wreszcie należycie ją doceniać? [Jan Brzozowski]

50. Jessica Chastain (ex aequo)

Gdzie się podział co najmniej jeden Oscar dla Jessiki Chastain? Tego chyba nikt nie wie, ale mimo wszystko Amerykanka nie potrzebuje pozłacanych nagród, żeby być jedną z najlepszych aktorek swojego pokolenia. Już w swojej przełomowej roli w Służących (2011) udowodniła, dlaczego tak jest – Chastain kapitalnie poradziła sobie z rolą łączącą pozorną naiwność i komizm ze skrywaną wrażliwością i zranieniem, a kolejne występy aktorki potwierdziły jej kunszt. Czarujące i niebezpieczne femmes fatales, empatyczne idealistki, nieugięte wojowniczki – Chastain to istny kameleon, który doskonale sprawdza się praktycznie w każdym wcieleniu i zawsze wyróżnia nieprzeciętnymi umiejętnościami aktorskimi. Chociaż w ostatnich latach aktorka grywała w nieco mniej udanych filmach, a jej kariera odrobinę zwolniła, to nie ma wątpliwości, że nie minie wiele czasu, aż Jessica znów przyciągnie uwagę wszystkich jako jedna z najzdolniejszych aktorek Hollywood. [Dawid Konieczka]

49. Faye Dunaway

Elegancka, eteryczna blondynka uwodziła widzów przede wszystkim w latach 60. i 70. poprzedniego stulecia. Wraz z portretem niestabilnej emocjonalnie Bonnie Parker rozpoczęła nową, drastyczniejszą i pozbawioną złudzeń epokę w kinie amerykańskim. Przypieczętowała ją dekadę później jako Laura Mars, w międzyczasie pomagając ją zdefiniować wieloma znakomitymi rolami w obecnych klasykach Polańskiego, Pollacka, Lumeta, Kramera, Jewisona czy Kazana. Potem z wolna zaczęła usuwać się w cień, ustępując głośniejszym, młodszym nazwiskom, choć miała okazję portretować samą Joan Crawford w Najdroższej mamusi (1981) oraz pojawiła się u Emira Kusturicy w Arizona Dream (1993). Z przerwami gra zresztą po dziś dzień, niestety w coraz gorszych produkcjach, zupełnie nie przystających do jej klasy, którą kiedyś z taką lekkością czarowała. U progu 80. urodzin pozostaje życzyć jej jeszcze jakiegoś aktorskiego zrywu na miarę najlepszych lat – zasługuje na to. [Jacek Lubiński]

45. Naomi Watts (ex aequo)

Przyznam, że Watts zasługuje w moim mniemaniu na wyższą pozycję w tym rankingu, ale miejsce w ostatniej dziesiątce wynika być może z faktu, że aktorka wciąż pozostaje nieco na uboczu – nieczęsto widujemy ją w głośnych blockbusterach, a role dobiera na tyle ostrożnie, że kolejne premiery z jej udziałem także pojawiają się stosunkowo rzadko. To jednak znakomita, wszechstronna aktorka, którą z przyjemnością ogląda się na ekranie i która wspaniale radzi sobie w rolach dramatycznych (wciąż ubolewam, że nie została nagrodzona Oscarem za przejmujący występ w Niemożliwe). Dostrzega to najwyraźniej także David Lynch, z którym współpracowała już trzykrotnie. [Łukasz Budnik]

45. Jennifer Lawrence (ex aequo)

Jennifer Lawrence najpierw wykazała się jako aktorka, potem udowodniła, że jest w stanie przynieść producentom gigantyczne zyski, a na koniec przypieczętowała swoje sukcesy Oscarem. I choć może zabrzmi to prowokacyjnie, to zaryzykowałbym stwierdzenie, że nikt jeszcze nie osiągnął w Hollywood tak dużo w tak krótkim czasie. Wydaje się przy tym bardzo przyziemna i zaskakująco normalna, a za dowód może posłużyć prawie każdy udzielony przez nią wywiad. Innymi słowy – łatwo można sobie wyobrazić, jak obżera się pizzą, siedząc na kanapie i oglądając telewizję. To, wbrew pozorom, bardzo dużo. Głównie dzięki swojej prostocie i bezpośredniości Lawrence jest dzisiaj aktorką, którą wszyscy lubią, a jeśli ktoś jej nie lubi, to prawdopodobnie ze zwykłej przekory. [Grzegorz Fortuna, fragment biografii]

45. Isabelle Huppert (ex aequo)

Jej najbardziej doceniana rola pochodzi z ostatnich lat – za występ w Elle Paula Verhoevena otrzymała Cezara, Złoty Glob, nominację do Oscara i Europejskiej Nagrody Filmowej oraz wiele innych prestiżowych wyróżnień. Jednakże w Europie już w latach 70. była cenioną aktorką, a takim przełomowym dla niej filmem była szwajcarsko-francuska Koronczarka z rolą wyróżnioną nagrodą BAFTA, Dawidem Donatella i nominacją do Cezara. Może się pochwalić sukcesami na najsłynniejszych festiwalach (dwie nagrody aktorskie w Cannes za Violette Nozière i Pianistkę, dwa Puchary Volpiego w Wenecji za Sprawę kobiet i Ceremonię – trzy tytuły reżyserowane przez Claude’a Chabrola, jeden przez Michaela Hanekego). Role w amerykańskich filmach – wysokobudżetowym westernie Wrota niebios i hitchcockowskim thrillerze Widok z sypialni – nie były sukcesami, ale po latach zdobyły duże grono zwolenników. W ojczystej Francji zagrała w adaptacjach klasycznej literatury (Głębokie wody wg Patricii Highsmith, Dama Kameliowa, Skrzydła gołębicy, Pani Bovary). Współpracowała z Bertrandem Tavernierem (Sędzia i zabójca, Czystka), Jeanem-Lukiem Godardem (Ratuj kto może życie, Pasja), André Téchiném (Siostry Brontë), Andrzejem Wajdą (Biesy), a najdłużej z Claude’em Chabrolem (w latach 1978–2006). [Mariusz Czernic]

45. Anne Hathaway (ex aequo)

Od księżniczki Disneya do Oscara za Nędzników. Hathaway przeszła na pewno ciekawą drogę, choć wciąż nie wydaje się być gwiazdą pierwszej wielkości, na co ma wszelkie zadatki. W ostatnich latach trochę kiepsko dobiera sobie projekty i nawet jeśli jej role wciąż pozostają ciekawe, różnorodne, a ona sama bezustannie się rozwija, to boom na to nazwisko jakby minął, przygasł. Mimo kilku znakomitych występów w poprzedniej dekadzie Anne wciąż wydaje się czekać na rolę życia i film, który zapewniłby jej powrót do pierwszej ligi. Z pewnością na to zasługuje, gdyż nie brak jej ani talentu, ani urody, ani determinacji. Wciąż młoda, być może najlepsze lata ma jeszcze przed sobą. W każdym razie do tej pory już nie raz udowodniła, iż nie jest nazwiskiem, które należy ignorować w tego typu zestawieniach. [Jacek Lubiński]

43. Maggie Smith (ex aequo)

Klasa sama w sobie. Maggie Smith jest obecna na ekranie od ponad pół wieku. Laureatka dwóch Oscarów (Pełnia życia panny Brodie, Suita kalifornijska) należy do grona najwybitniejszych aktorek brytyjskich. Ceniona i lubiana, na dozgonną miłość pokoleń widzów zasłużyła sobie rolą profesor Minerwy McGonagall w serii o Harrym Potterze. Ten popularny cykl filmów można krytykować czy trywializować, ale nie sposób zaprzeczyć, że Minerwa w wykonaniu Smith to prawdziwa perełka i fakt, że tym sposobem aktorka mogła dać się poznać mniej wymagającej widowni, wyszedł obu stronom na korzyść. Starszym widzom pani Smith dostarczyła wielu zabawnych, ale i wzruszających chwil jako hrabina wdowa Grantham w serialu Downton Abbey. Jej celne riposty i komentarze do większości zdarzeń stanowiły wisienkę na torcie tej produkcji. 85-letnia Maggie obecnie gra już nieco rzadziej, ale nadal pozostaje aktywna zawodowo. I oby jak najdłużej. [Agnieszka Stasiowska]

43. Jane Fonda (ex aequo)

Będąc córką jednego z największych aktorów w historii Hollywood, łatwo jest marzyć o karierze przed kamerą. Znacznie trudniej jednak uniknąć w takiej sytuacji zarzutów o nepotyzm, który niejednemu mało utalentowanemu dziecku znanych rodziców otwierał drogę do kariery. W przypadku nazwanej na cześć jednej z żon Henryka VIII Jane Seymour Fondy, znanej po prostu jako Jane, słynny ojciec Henry zaoferował jedynie inspirację – wszystko inne osiągnęła dzięki talentowi i nieszablonowej osobowości. Dwukrotna zdobywczyni Oscara i wielu innych prestiżowych nagród, legenda domowego fitnessu i niestrudzona aktywistka skończyła już 80 lat, choć trudno w to uwierzyć, widząc, w jakiej jest formie. [Dawid Myśliwiec, fragment biografii]

42. Rachel Weisz

Żona Jamesa Bonda może poszczycić się bardzo różnorodnym repertuarem, w którym zawsze, niezależnie od ogólnej jakości filmu potrafi się odnaleźć. Nie jest to żadna megagwiazda pierwszej wielkości z résumé wypełnionym samymi hitami. Zdecydowanie bliżej jej do uroczej dziewczyny z sąsiedztwa, która miast nadekspresją poraża spokojem. Ale przez wzgląd na dużą naturalność i bijące od aktorki ciepło zawsze potrafi przyciągnąć do ekranu i po prostu zrobić różnicę w obsadzie. Dodatkowo z wiekiem wydaje się coraz bardziej rozkwitać i być coraz lepsza, zatem można być pewnym, iż Rachel jeszcze przez długie lata będzie ubarwiać filmowy krajobraz, bezustannie dodając coś od siebie. [Jacek Lubiński]

41. Uma Thurman

Wiele osób z mojego pokolenia, czyli tego, dla którego pierwsze filmowe doświadczenia wiążą się z programem telewizyjnym przełomu wieków, po raz pierwszy mogło zobaczyć ją jako Trujący Bluszcz w Batmanie i Robinie (inaczej Najgorszym filmie o Batmanie, jaki powstał). Na szczęście jednak niesławny film Joela Schumachera nie jest najlepszą próbką umiejętności i klasy aktorskiej Umy Thurman, która na przestrzeni ostatnich trzech dekad wypracowała sobie pozycję jednej z bardziej rozpoznawalnych gwiazd dużego ekranu. Od kinowego debiutu urodzona w Bostonie aktorka zagrała w blisko 60 produkcjach, zdobywając po drodze m.in. Złoty Glob, nominację do Oscara oraz Złoty Popcorn MTV. Ten zestaw całkiem nieźle oddaje wszechstronność Thurman, której zdarza się grać zarówno w poważnych dramatach, szalonych pastiszach, jak i w prostych komediach. [Tomasz Raczkowski, fragment zestawienia]

Ostatnio dodane