SZAŁ NA REBOOTY, „PINOKIO” OD DEL TORO, SCORSESE I DICAPRIO ZNOWU RAZEM. Suma wszystkich newsów

Autor: Szymon Skowroński
opublikowano

Wiemy, że nie macie czasu, by śledzić wszystkie newsy ze świata kina, dlatego przygotowaliśmy dla was krótkie podsumowanie najważniejszych wydarzeń filmowych tygodnia.

Scorsese i DiCaprio robią nowy film

Za parę miesięcy premiera Irishmana, a Martin Scorsese już szykuje się do kolejnej produkcji. Killer of The Flower Moon ma opowiadać autentyczną historię serii morderstw z lat 20. XX wieku. W tle Oklahoma, ropa naftowa oraz J. Edgar Hoover i początki FBI. Główna rola przypadnie ulubionemu aktorowi reżysera, którym jest w ostatnich latach Leo DiCaprio. To będzie ich szósty kinowy film. Przypuszczam, że siódmym będzie opowieść o mafii zatytułowana… Cosa Nostra!

Będzie reboot Piratów z Karaibów

Seria filmów opartych na parku rozrywki zarobiła na świecie 4,5 miliarda dolarów, ale jej ostatnia odsłona – Zemsta Salazara – raczej rozczarowała producentów swoim finansowym wynikiem. By nadrobić straty i uzupełnić kieszenie, postanowili zrobić więc genialny, przełomowy krok i zaczną wszystko od nowa. Nad produkcją czuwa Jerry Bruckheimer, a scenariusz mają napisać Rhett Reese i Paul Wernick – goście od Deadpoola i Deadpoola 2, specjaliści od kina familijnego.

Del Toro, Netflix i Pinokio

Reżyser Kształtu wody spełni swoje życiowe marzenie i nakręci Pinokia dla serwisu Netflix. Nie wiadomo, czy reżyser zdecyduje się na pokazanie w pełni anatomicznych detali nosa drewnianego chłopca. Ale na pewno będzie ciekawie: film ma być musicalem i rozgrywać się w faszystowskich Włoszech pod rządami Mussoliniego.

Critters i Mordercze klowny z kosmosu z sequelami

Klasyczne horrory doczekają się nowych części. Druga młodość jest dzisiaj w modzie, a chłopcy, którzy w latach osiemdziesiątych chowali się pod kocami na filmach grozy, dzisiaj są dorosłymi, hollywoodzkimi producentami. Wszystko się zgadza, prawda? Za dziesięć lat oczekujcie nowego Krzyku.

Piątek trzynastego też doczeka się rebootu

Nowe Halloween rządzi w kinach, więc Piątek trzynastego nie będzie gorszy. Nową wersję ma wyprodukować LeBron James, który rozgościł się w kinie na dobre. Zauważyliście, że to już trzeci news o nowej wersji starego filmu?

Wonder Woman nie może doczekać się sequela

Wonder Woman 1984 (ach, te ejtisy!) przełożona z 2019 na 2020. Przy okazji DC – znów wraca plotka, że Affleck i Cavill mają więcej nie grać Batmana i Supermana. Jak tak dalej pójdzie, to za chwilę Gal Gadot zrobi się za stara do roli. Warner, ogarnijcie się tam!

Jim Carrey znów śmieszy

Po kilku latach przerwy Jim Carrey wraca do gry. Znów udaje mu się rozśmieszać publiczność. Mnie rozśmieszył swoją ostatnią przemową, w której (poza standardowym krytykowaniem Donalda Trumpa i sugestiami, że Trump porywa dzieci i podrzuca ludziom bomby) przywoływał Charliego Chaplina jako swojego bohatera, który miał w swoich czasach krytykować bezmyślny kapitalizm. Wydaje mi się, że Carrey mógł zapomnieć o ślubach Chaplina z szesnastolatkami i milionach dolarów zarobionych na identyfikowaniu się z ubogimi, ale może tylko mi się wydaje. W każdym razie – mnie śmieszy.

 

 

 

Ostatnio dodane