Scenarzysta GRY O TRON tłumaczy, dlaczego scena walki z piątego sezonu była fatalnie zrealizowana

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

To, że ostatni sezon Gry o tron wzbudził niezadowolenie fanów nie jest żadną tajemnicą, jednak z krytyką spotykały się też inne serie – głównie te, które wykraczały już poza materiał źródłowy w postaci książek George’a R.R. Martina. Jednym z najbardziej nielubianych wątków jest ten z piątego sezonu, gdy Bronn i Jamie udają się do Dorne – to właśnie tam walczą w pewnym momencie ze Żmijowymi Bękarcicami. Scena ich pojedynku wywołała uśmiech politowania u wielu fanów.

W często cytowanej ostatnio książce Fire Cannot Kill a Dragon: Game of Thrones and the Official Untold Story of the Epic Series Jamesa Hibberda, scenarzysta serialu – Dave Hill – wyjaśnia, dlaczego scena walki doczekała się tak kiepskiej realizacji poniżej standardowego poziomu.

Mieliśmy piękną lokalizację, pałac Alcázar, ale nie mogliśmy tam kręcić nocą. Nie było więc możliwości stworzenia sceny nocnej infiltracji, co byłoby logicznym posunięciem. Mogliśmy przynajmniej zrealizować scenę walki dziejącą się za dnia. Kilka dni przed zdjęciami straciliśmy kaskaderów. Musieliśmy polegać na tym, czego nauczyli się sami aktorzy i zmontować coś z tego materiału. Pierwotnie walka miała być znacznie bardziej wyszukana. Pamiętam, że Jeremy [Podeswa, reżyser] był z tego niezadowolony.

Wspomniany Jeremy Podeswa dodaje, że spodziewał się wówczas większego udziału kaskaderów, podkreślił jednak, że aktorki spisały się świetnie. Hill przyznał z kolei, że twórcy nieco przeliczyli się w związku z wątkiem Dorne, z czasem zdając sobie sprawę, że odbiega on poziomem od reszty – dlatego postanowili go zakończyć.

Czy wam także nie podobał się ten wątek?

Ostatnio dodane