ROBERT DOWNEY JR. zdradził swój pierwotny pomysł na słynne słowa Iron Mana

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Scena, w której Tony Stark odbiera Thanosowi Kamienie Nieskończoności i pokonuje Tytana ze słowami „Jestem Iron Man” na ustach jest już jednym z najsłynniejszych filmowych fragmentów tego roku i jednocześnie kultową sceną wśród fanów MCU oraz postaci granej przez Roberta Downeya Juniora. Podczas otwarcia gali People’s Choice Awards aktor zdradził, jaki był jego pomysł na dialog w tej scenie.

Downey chciał, żeby Tony powiedział do Thanosa „Oh, snap”. To gra słów – zwrot ten jest jednocześnie wyrazem zaskoczenia i – poprzez słowo „snap” – nawiązaniem do samego pstryknięcia. W porównaniu do ostatecznej wersji ta brzmi bardziej jak żart i niewykluczone, że jako taki została pomyślana, wszak Stark nie odmawiał sobie dowcipkowania w niemal każdej sytuacji.

Jak doszło do tego, że w filmie ostatecznie słyszymy „Jestem Iron Man”? To zasługa montażysty filmu, Jeffreya Forda. Podczas głównych zdjęć Stark nie mówił w tej scenie zupełnie nic, jednak przy montażu on i reżyserzy filmu, bracia Russo, uznali, że Tony powinien jeszcze rzucić ostatnie zdanie. Po długim czasie to właśnie Ford wpadł na pomysł, by nawiązać do zakończenia pierwszego filmu MCU. Downey Jr. wrócił na plan i tak powstała finalna wersja sceny.

Co ciekawe, następująca później scena w której Tony umiera otoczony przez Pepper, Spider-Mana i Rhodesa nie została uwzględniona w scenariuszu, a jej realizacja odbyła się z dala od większości ekipy – obecni byli jedynie aktorzy, reżyserzy i Kevin Feige. W związku z brakiem skryptu większość sceny została zaimprowizowana.

Avengers: Koniec gry zdobyło kilka nagród podczas wczorajszej gali – zostało uznane za ulubiony film i najlepszy film akcji, a sam Downey Jr. odebrał statuetkę dla filmowej gwiazdy 2019 roku.

Ostatnio dodane