Reżyserka WONDER WOMAN 1984 chciała zainspirować dzieci do ratowania świata

Autor: Maria Grzybowska
opublikowano

25 grudnia na HBO Max i w wybranych kinach w USA zadebiutowała kolejna część przygód superbohaterki DC granej przez Gal Gadot, Wonder Woman 1984. Sequel, podobnie jak pierwszy film, wyreżyserowała Patty Jenkins.

Nowe widowisko o walecznej Amazonce wywołało dość skrajne reakcje. Jednym się bardzo podobało, innym – bardzo nie. Pośród zarzutów pojawiły się głosy o nadmiarze kiczu i infantylnej fabule. Tymczasem ostatnio podczas wywiadu reżsyreka objaśniła, że uczynienie historii bardziej lekką i radosną było świadomomym zabiegiem (a przynajmniej w warstwie wizulanej), ponieważ miała nadzieję, że w ten sposób poważny temat będzie bardziej przystępny dla młodych odbiorców.

Chcieliśmy opowiedzieć o czymś znacznie poważniejszym niż w przypadku pierwszego filmu, czyli o kryzysie, przed którym stoi nasz świat. Jak można wykorzystać superbohatera, aby dotrzeć do ludzi jutra, dzieci jutra i światowej młodzieży i zainspirować ich, żeby uratowały śwat? To znaczy, jeżeli nie robimy tego naszymi filmami o superbohaterach, to co robimy? Jednak ponieważ był to poważniejszy temat, chciałam, żeby doświadczenie było wizulanie przyjemniejsze. Dlatego tak spodobał mi się pomysł z latami 80. Przeciwstawił powadze naszego przesłania coś zabawnego i radosnego.

Wonder Woman

Pomimo najlepszych intencji twórców, po premierze filmu w kinach i na streamingu średnia ocen znacząco spadła i np. na portalu IMDb WW1984 jest aktualnie najniżej ocenianym filmem uniwersum DC. Niemniej, przedstawiciele Warner Bros. potwierdzili już, że powstanie trzecia część serii – według niektórych kompletnie niepotrzebna i nie wróżąca jakościowych doznań.
Natomiast póki co pozostaje chyba czekać na premierę The Batman od Matta Reevesa, który zapowiada się na tak daleki od lekkości i radości, jak tylko Nirvana może być.

Ostatnio dodane