Reżyser OSTATNIEGO JEDI zdradził fanom STAR WARS, że Anakin Skywalker mógł pojawić się w jego filmie

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Choć występ Haydena Christensena w drugiej i trzeciej części Star Wars pierwotnie spotkał się z falą krytyki, dziś fani uniwersum patrzą na niego nieco bardziej przechylnym okiem – do tego stopnia, że bardzo chcą zobaczyć Christensena jeszcze raz w roli Anakina Skywalkera, późniejszego Dartha Vadera. Dotychczas nie było nam dane ujrzeć aktora w Gwiezdnych wojnach produkowanych przez Disneya, choć – jak się okazuje – przy okazji Ostatniego Jedi było blisko.

W jednej ze scen tego kontrowersyjnego filmu pojawia się Yoda jako duch Mocy. Słynny mistrz Jedi przywołuje piorun, który niszczy miejsce, gdzie – jak sądzi Luke – są pradawne księgi Jedi. Rian Johnson, reżyser widowiska, zdradził, że pierwotnie miał pomysł, by to właśnie Anakin pojawił się w tej scenie. Na pytanie fana, czy planował uwzględnić Skywalkera, odpisał:

[Przez chwilę rozważałem pojawienie się Anakina] w scenie palenia drzewa, jednak Luke’a łączyła relacja z Vaderem, nie Anakinem, co zbyt skomplikowałoby sprawę w tamtym momencie. Yoda był w tej scenie lepszym wyborem na nauczyciela.

Fani nie tracą nadziei na pojawienie się Christensena i liczą na to, że aktor zaliczy cameo w serialu o Obi-Wanie Kenobim, w retrospekcjach lub jako wizja Kenobiego. W pewien sposób Anakin pojawił się w Skywalker. Odrodzeniu – w scenie finałowej walki Rey z Imperatorem można było usłyszeć jego głos, gdy wraz z innymi zmarłymi Jedi motywował Rey do dalszego pojedynku.

Poniżej oryginalny tweet Johnsona:

Fotka główna: CBR

Ostatnio dodane