QUENTIN TARANTINO wyjaśnia, dlaczego stworzenie postaci HANSA LANDY było wyjątkowym wyzwaniem

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Hans Landa z Bękartów wojny to jeden z najsłynniejszych antagonistów w historii kina i rola, która przyniosła Christophowi Waltzowi nagrodę Akademii dla najlepszego aktora drugoplanowego. W ostatniej rozmowie z magazynem Empire, Quentin Tarantino opowiedział o tym dlaczego napisanie tej postaci było trudniejsze niż bywa to w większości przypadków.

Tarantino, który ma na koncie też takich złoczyńców jak Bill z dylogii Kill Bill oraz Calvin Candie z Django, wyjaśnił, że chodziło o sprawienie, by widownia w pewnym sensie stała po stronie złoczyńcy.

W momencie, gdy pojawia się w scenie, dominuje na ekranie. Wszystkie rzeczy, w których powinien być dobry, rzeczywiście robi tak jak trzeba. Miałem z nim interesującą sytuację, trudną do osiągnięcia przy kimkolwiek innym. To nie tylko zły facet, nie tylko nazista, lecz także nazista znany jako łowca Żydów, który odnajduje ich i wysyła do obozów. Dlatego kiedy pod koniec filmu zaczyna domyślać się, co robią bękarty, widownia chce żeby to zrobił.

Tarantino kontynuował:

Nie kibicują mu, ale to pieprzony film, a jeśli mu się uda, będzie ekscytująco! Wiesz, nie chcemy, żeby nas zawiódł. Zdajemy sobie sprawę, że zna tajemnice wszystkich, więc ich na pewno też. Jeśli tak jest, finał będzie ciekawszy.

Czy Tarantino osiągnął zamierzony efekt i sprawił, że chcieliście, aby to Landzie się powiodło? Dajcie znać w komentarzach!

Ostatnio dodane