QUENTIN TARANTINO pracuje nad filmem o DJANGO i ZORRO?

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Choć nie jest to jeszcze oficjalna informacja, portal Collider informuje, że w przygotowaniu jest film będący crossoverem przygód Django i Zorro. Produkcja miałaby być sequelem Django z 2012 roku i opowiadać o współpracy wymienionych bohaterów. 

Historia ta ujrzała już światło dzienne, choć tylko w formie komiksu. Po sukcesie swojego filmu Tarantino napisał scenariusz do serii składającej się z siedmiu numerów, wydanej przez Dynamite Entertainment i DC Comics. Opowieść działa się kilka lat po zakończeniu filmu. Django ponownie przemierzał kraj jako łowca głów, spotykając w końcu na swojej drodze starszego Diego de la Vegę i zostając jego ochroniarzem. Po czasie został wplątany w walkę by wyzwolić lokalną społeczność z niewoli.

Jak podają źródła, nad filmową adaptacją pracuje obecnie komik Jerrod Carmichael. Nie do końca jasne jest, czy sam Tarantino pomaga w tworzeniu scenariusza (według części źródeł – owszem) i czy ma zamiar wziąć się za reżyserię. Jeśli tak by się stało, byłby to dziesiąty projekt reżysera, zapowiadany przecież jako ostatni w jego karierze. Być może ograniczy się jednak jedynie do roli producenta i będzie nadzorować produkcję, choć trudno sobie wyobrazić, by miał nie przyłożyć ręki do powstającego scenariusza.

Temat Django/Zorro przewija się już od kilku lat. Wyciek maili Sony z 2014 roku zawierał między innymi rozmowę Tarantino i Amy Pascal (wówczas szefowej studia), w której oboje entuzjastycznie wypowiadali się o filmowej adaptacji komiksu.

Obecnie Tarantino przygotowuje jeszcze ostateczny montaż Pewnego razu… w Hollywood, choć i temat Django przewija się w innym kontekście. Reżyser planuje bowiem przedstawić widzom reżyserską wersję filmu, według jego słów mogącą trwać nawet ponad 200 minut. Niedawno na amerykańskiego Netflixa trafiła też dłuższa wersja Nienawistnej ósemki, lecz w formie miniserialu.

Na temat Django/Zorro nie wiadomo jeszcze nic więcej, pozostaje zatem czekać na oficjalne wieści ze strony studia. Być może światowa premiera Pewnego razu… w Hollywood będzie dobra okazją, by je przekazać.

Chcielibyście, aby sam Tarantino zajął się reżyserią tego projektu?

Ostatnio dodane