Odtwórca roli DAVOSA z GRY O TRON odmówił wątku romantycznego z MISSANDEI ze względów moralnych

Autor: Weronika Lipińska
opublikowano

Liam Cunningham wcielał się w postać Davosa Seawortha, byłego przemytnika i prawą rękę króla Stannisa Braratheona. W wypuszczonej ostatnio na amerykański rynek książce o powstawaniu serialu Gra o tron, aktor opowiedział jak odrzucił pomysł, żeby Davos zauroczył się Missandei, przyboczną Danerys Targaryen.

W książce Fire Cannot Kill a Dragon Cunnigham wyjawił, że odmówił zespołowi kreatywnemu, kiedy ten zaproponował, żeby jego postać zakochała się w Missandei granej przez Nathalie Emmanuel. Postacie spotykają się w siódmym sezonie serialu. Cunningham miał wtedy 56 lat, a Emmanuel 28. W tej różnicy wieku aktor upatrywał uszczerbku na wiarygodności swej postaci. Davosa łączyła już relacja z Lyanną Mormont i Shireen, które nie były jeszcze nawet nastolatkami, a bohater stał się dla nich kimś w rodzaju mentora w trakcie trwania serialu. Cunningham uważał, że gdyby obiektem romantycznych westchnień  Davosa była młodsza od niego o połowę Missandei, groziłoby to rzuceniem mrocznego cienia na relacje bohatera z pozostałymi postaciami młodych kobiet. Oto wypowiedź aktora:

On [scenarzysta i reżyser David Benioff] lubi namieszać. Kiedy po raz pierwszy spotykamy Daenerys, chcieli [Benioff i reżyser Mark Mylod], żeby Davos zakochał się w Missandei. Sprzeciwiłem się temu. Ja tego, ku*wa, nie robię. To jedyna rzecz, przy której im się postawiłem. Ta kobieta jest boginią, ale przy historii Davosa z Lyanną Mormont i Shireen nie można sprawić, aby podniecał się młodziutką kobietą. (…) Powiedziałem im, że nie zniweczą mojej ciężkiej pracy, żeby wzbudzić sympatię widowni robiąc teraz z niego zboczeńca.

Cunnigham nie ujawnia, jak poważni byli twórcy w tej kwestii. Jednak przyznaje, że pomysł wydał mu się wystarczająco odstręczający, żeby od razu zamknąć temat.

Co sądzicie o takim rozwiązaniu fabularnym?

Ostatnio dodane