Nuda, nic się nie dzieje? Nie do końca. ZNAMY NOMINACJE DO OSCARÓW

Autor: Karol Barzowski
opublikowano

W tym roku, z powodu zimowych igrzysk olimpijskich, ceremonia wręczenia Oscarów odbędzie się stosunkowo późno, bo czwartego marca. Dziś rozpoczęliśmy jednak wielkie odliczanie. W Hollywood ogłoszono nominacje. Trzeba przyznać, że akademicy zaprezentowali nam całkiem ciekawy zestaw. Mamy kilka niespodzianek, jest pewna nominacja, która zmienia oblicze historii, a także wyróżnienie dla słynnego koszykarza.

Ogłoszenie nominacji miało w tym roku nieco inny przebieg niż w poprzednich latach. W końcu okrągła, 90. rocznica do czegoś zobowiązuje. Wciąż jest to dla Amerykanów nieludzko wczesna pora, wciąż wszystko przebiega szybko, bo w zaledwie kilkanaście minut, ale tym razem postarano się o nieco ciekawszą oprawę. W pierwszej, teoretycznie mniej interesującej części, przed każdą kategorią mogliśmy obejrzeć krótki klip, przedstawiający daną dziedzinę kina. To był bardzo sympatyczny akcent, a w filmikach pojawiły się między innymi Gal Gadot, Rebel Wilson czy Salma Hayek (same kobiety, w dodatku tak bardzo różnorodne pod względem rasy czy kraju pochodzenia, że nawet najwięksi miłośnicy poprawności politycznej nie powinni mieć powodów do narzekań). Nominowanych odczytali zaś Andy Serkis oraz popularna w Stanach komiczka Tiffany Haddish, co również wprowadziło nieco luzu w tę ograną formułę.

Najwięcej nominacji, aż 13, zebrał Kształt wody, co nie jest specjalnym zaskoczeniem – od początku tego sezonu nagród wiadomo było, że to właśnie ten film będzie walczył o najwyższe laury, razem z Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (łącznie 7 nominacji). Członkom Akademii bardzo spodobała się też Dunkierka – 8 wyróżnień. Uciekaj!, który wydawał się nieco zbyt kontrowersyjny dla głosujących, potwierdził to, co wskazywały inne nagrody i otrzymał nominacje w ważnych kategoriach. Większą sympatią, niż może się tego było spodziewać, cieszyła się Nić widmo.

W kategorii “Najlepszy film” nie było większych zaskoczeń. Znalazło się co prawda miejsce dla Nici widmo, która nie znajdowała się wśród pewniaków, na szczęście nie pominięto Uciekaj!, ale przydałaby się w tym zestawie jakaś miła niespodzianka, jak choćby I tak cię kocham, Mudbound czy zwycięzca naszego redakcyjnego głosowania, Blade Runner 2049. W opublikowanym jesienią typowaniu filmów, które powinny liczyć się w walce o najważniejsze nagrody, wskazywaliśmy na te same tytuły.

Nić widmo również nie była faworytem w kategorii “Najlepsza reżyseria”. Paul Thomas Anderson zajął jednak miejsce Martina McDonagha, który pewnie będzie musiał zadowolić się nagrodą za scenariusz. Ze swojej pierwszej nominacji za reżyserię cieszyć się może natomiast Christopher Nolan – akademicy nie sprawili psikusa i słusznie umieścili go w najlepszej piątce. Najwyższy czas! Wśród wyróżnionych znalazła się też Greta Gerwig – jest ona zaledwie piątą kobietą w historii, którą nominowano w tej kategorii. Sukcesu Kathryn Bigelow raczej nie powtórzy, ale i tak jest to ogromne wyróżnienie. A może i początek zmian?

W kategoriach aktorskich dość regularnie zdarza się, aby Oscary fundowały nam mini-sensację i wyróżniały kogoś, na kogo nikt wcześniej za bardzo nie stawiał. Tak jest też i w tym roku. Cieszy to szczególnie, ponieważ Lesley Manville (Nić widmo) zasługiwała na nominację już kilka lat temu, za Kolejny rok. To była straszna niesprawiedliwość i dobrze, że Akademia naprawiła swój błąd. Szkoda Holly Hunter, ale naprawdę dobrze życzę tej brytyjskiej aktorce. Podczas gali będzie ona miała okazję spotkać się ze swoim byłym mężem – nominację otrzymał też bowiem Gary Oldman. Wśród najlepszych aktorek drugoplanowych, oprócz faworytek Laurie Metcalf i Alison Janney, znalazło się też miejsce dla piosenki Mary J. Blige oraz nominowanej po raz drugi z rzędu Octavii Spencer.

Wśród nominowanych w kategorii “Najlepszy aktor” nie mamy może sensacji, ale jednak więcej osób obstawiało Jamesa Franco niż Denzela Washigtona. Kto wie czy odtwórcy głównej roli w Disaster Artist nie zaszkodziły ostatnie oskarżenia. Z drugiej strony, Akademia kocha Denzela miłością bezwarunkową, podobnie jak Meryl Streep – brak tej dwójki, kiedy są dobre filmy z ich udziałem, zawsze dziwi. Z pierwszego wyróżnienia w karierze mogą się cieszyć Daniel Kaluuya, Margot Robbie oraz Sam Rockwell.

Ostatnio dodane