JEFF GOLDBLUM ostro krytykowany w sieci. Powód: bronił WOODY’EGO ALLENA

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Na początku września pisaliśmy o krytyce jaka spadła na Scarlett Johansson po tym, jak aktorka obroniła w wywiadzie Woody’ego Allena i powiedziała że wierzy mu, iż nie molestował swojej adoptowanej córki, Dylan Farrow (reżyser był o to oskarżany kilkakrotnie, pierwszy raz jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, wtedy jednak sprawa została umorzona ze względu na brak wiarygodnych dowodów). Podobna sytuacja ma miejsce teraz, z tą różnicą, że krytyka została wymierzona w Jeffa Goldbluma. 

Promując swój nadchodzący serial The World According to Jeff Goldblum aktor został zapytany o to, czy podjąłby teraz ponowną współpracę z Allenem – panowie spotkali się już na planie Annie Hall z 1977 roku. Goldblum odparł:

To bardzo prowokacyjne i delikatne pytanie. Jak wiemy, czasy się zmieniły… Powiedziałbym, że tak. Przyglądałem się sprawie i pewnie przyjrzałbym się bardziej, ale odpowiedź brzmi „tak”.

Pytanie powtórzyło się przy okazji innego wywiadu, co zaowocowało kolejną wypowiedzią aktora:

Myślę, że do czasu wykazania winy można mówić o domniemaniu niewinności. Wiele lat temu dobrze mi się z nim pracowało. Choć myślę, że zmiana kulturowa i ruch #MeToo to zjawiska bardzo pozytywne i wspieram je całym sercem, traktując sprawę bardzo poważnie, podziwiam również jego pracę. Rozważyłbym więc ponowną współpracę do czasu, aż nie dowiedziałbym się czegoś więcej.

To wystarczyło, żeby na Twitterze rozpętała się burza. Użytkownicy stwierdzają, że Goldblum dołączył do listy osób które chcieliby uderzyć w twarz i że jest dla nich skończony – nienawistnych komentarzy nie brakuje, choć pojawiają się również takie, które bronią aktora. Wygląda jednak na to, że Goldblum straci trochę na swojej ogromnej popularności.

Po tym, jak w 2014 roku Dylan Farrow powtórzyła swoje zarzuty wobec Allena, negatywnie na temat reżysera wypowiedziało się wielu współpracujących z nim aktorów – między innymi Ellen Page i Colin Firth. Timothée Chalamet wyraził niedawno niesmak z powodu udziału w ostatnim filmie reżysera.

Poniżej kilka tweetów na temat Goldbluma:

„Nigdy nie sądziłem, że Jeff Goldblum znajdzie się na liście osób którym chciałbym przywalić, ale oto jesteśmy”

„Jeff Goldblum może mówić co chce i pracować z kim chce, ale sugerowanie, że nie wiadomo czy Woody Allen jest obrzydliwym człowiekiem z trwającą dekady historią napastowań seksualnych jest bezmyślne, głupie i obraźliwe”

„Niemożliwe, że Jeff Goldblum broni Woody’ego Allena, Boże”

Co wy sądzicie na ten temat?

Ostatnio dodane