JAMES CAMERON komentuje sukces finansowy AVENGERS: KOŃCA GRY: „To daje mi nadzieję”

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Jedną z ważniejszych filmowych wiadomości tego roku był fakt, że Avengers: Koniec gry zdetronizowało Avatara i zajęło pierwsze miejsce na liście najlepiej zarabiających filmów wszech czasów. Film Jamesa Camerona był liderem przez niemal dziesięć lat. Reżyser wkrótce po ogłoszeniu tej wiadomości wystosował gratulacje dla Marvela. Tym razem powiedział kilka słów więcej, przy okazji wywiadu dla „Deadline”.

Wypowiedź reżysera może zaskoczyć tych, którzy spodziewali się że z trudem przełknął gorycz porażki. Oto, co Cameron ma do powiedzenia na temat zwycięstwa Końca gry:

To daje mi dużo nadziei. Avengers: Koniec gry jest namacalnym dowodem na to, że ludzie wciąż chodzą do kina. To, co przerażało mnie najbardziej podczas prac nad drugą i trzecią częścią Avatara to myśl, że rynek zmienił się na tyle mocno, że niemożliwe jest już wzbudzenie u ludzi na tyle dużej ekscytacji, by chcieli oglądać coś w ciemnym pomieszczeniu z grupą obcych sobie ludzi.

Jednocześnie twórca Titanica zastanawia się, czy kontynuacjom przeboju sprzed dekady uda się przynajmniej dorównać jego wynikowi finansowemu i jak kina poradzą sobie z wciąż rosnącą popularnością serwisów streamingowych.

Czy Avatar 2 odniesie taki sukces? Kto wie, zobaczymy. Ważne, że to wciąż możliwe. Cieszy mnie to, bo alternatywnym scenariuszem jest taki, że przez serwisy streamingowe i możliwość stworzenia sobie własnego filmowego doświadczenia, potencjał kin przestanie istnieć. (…) Ja nadal jestem całym sercem za wielkim ekranem. Mógłbym stworzyć coś dla streamingu, ale najbardziej kocham tworzyć doświadczenie, które może całkowicie pochłonąć widza na 2,5 godziny.

Z wypowiedzi Camerona jasno wynika, że wciąż najbardziej ceni sobie doświadczanie filmowych widowisk na wielkim ekranie, a nie w domowym zaciszu. Zgadzacie się z podejściem reżysera?

Avatar 2 trafi do kin w 2021 roku.

Ostatnio dodane