GWIAZDY WYKUPUJĄ SEANSE TWOJEGO SIMONA. Widzowie wchodzą za free na film o nastoletnim coming oucie

Autor: Berenika Kochan
opublikowano

W 2015 Carol, rok później Moonlight. Ostatnio zmysłowe Tamte dni, tamte noce. Mimo tego właśnie Twój Simon, jako produkt wytwórni 20th Century Fox, ma stanowić przełom dla komercyjnego kina głównych bohaterów orientacji nieheteroseksualnej. Premiera w USA odbyła się 16 marca – zachwyceni filmem aktorzy wykupują seanse, by widzowie mogli zobaczyć go za darmo.

Twój Simon w reżyserii Grega Berlantiego (ostatnio kręcił seriale: Arrow, Flash, Supergirl) to film niezwykle ważny, choć w formie lekki. Ekranizacja popularnej powieści Simon oraz inni homo sapiens opowiada o przeciętnym amerykańskim nastolatku, którego (jak skądinąd wielu) wyróżnia jedna rzecz: jest gejem. Simon Spier (Nick Robinson: Jurassic World, Melissa i Joey, Being Charlie) poszukuje najłagodniejszego sposobu na coming out – a wyjść z szafy chce, zanim otworzy jej drzwi szantażujący go anonim. Do tego, jak każdy młody chłopak, pragnie przeżyć love story. Takich historii było wiele? Owszem, w kinie niszowym na pęczki. Wyjątkowość Twojego Simona polega na tym, że jest to adresowany do masowego odbiorcy, przyjemny, niezobowiązujący teen movie z pozytywnym zakończeniem. Mniejszości seksualne pokrzepia i motywuje, do tego znajduje się w nielicznym gronie filmów LGBTQ z oznaczeniem PG-13.

Berlanti podkręcił hype wokół mainstreamowego dzieła w produkowanym przez siebie Riverdale. Poszczególne sceny Twojego Simona mają wpływ na losy bohaterów w jednym z ostatnich odcinków serialu. Do filmu odwołuje się w pełnym emocji monologu biseksualna Cheryl – ją tytułowy Simon zainspirował do coming outu. Z kolei homoseksualny Kevin liczył na to, że do kina wybierze się z nim Moose. Ten zaś, zabierając na film dziewczynę, postawił wyraźną granicę w niejasnej przyjacielskiej relacji.

Uznanie dla Twojego Simona wyraził Xavier Dolan, dla którego tematyka LGBTQ stanowi istotną część twórczości artystycznej.

After seeing Love, Simon, I felt like coming out to my mom Jennifer Garner (the 13 Going on 30 Jen), and walking in the corridor of my high school with a lost, yet sexual gaze. Congrats to my friend @therealnickrobinson who is so generous and genuine in this that I filed a proper adoption form. I’ve stored my passport in the freezer once or twice Nick but I can be a good parent to you. More seriously, let’s not discuss the movie itself, but rather focus on its existence, and the fact a major studio has released a film on a teen coming out. A door has opened, which has opened before, but this time, I can see the light pouring in. I’ve watched so many LGBTQ films as a kid, desperately looking for answers, locked up in my room, where I’d download movies on LimeWire for lack of a decent video store. Most of them were brilliant and invigorating for the young artist I wanted to be, but left the young man I was with little to hope for. Suicides, heartbreaks, bullying, gay-bashing… Love, Simon, in all its earnestness, in all its normalcy, shows the struggle of coming out, but with an inspiring conclusion for teenagers who will see “Love, Simon” because they don't feel "normal". Perhaps this will teach them that, even if their life isn't as privileged as Simon’s, they can make a move. And perhaps this can teach us, as an industry, that it’s time to stop relinquishing LGBTQ protagonists to insubstantial, typically comical supporting roles, but rather offer them narratives designed around them, and around the opposite of what is commonly referred to as ”normal people”. Normal is a changeful notion. Had a movie like that existed when I was 15, I maybe wouldn’t have lied to my father about that Ashton Kutcher poster I pretended to give my cousin Stefanie in front of him while it was actually mine. Had I seen it then, things would’ve been different. And I’m happy with how things went, and despite the loneliness you feel as a teen coming out, I felt supported. I was lucky. But most kids aren't. Love Simon is a huge step for them, and for us. Thank you to all the artists and people involved.

A post shared by xavierdolan (@xavierdolan) on

“I może to być lekcja dla nas, jako dla branży, by zaprzestać osadzania bohaterów LGBTQ w mało istotnych, przeważnie komediowych rolach pobocznych, lecz raczej podarować im narrację zbudowaną wokół ich postaci i tego wszystkiego, co zarezerwowane jest zazwyczaj dla „normalnych ludzi”. Normalny to pojęcie względne. Gdyby taki film istniał, gdy miałem 15 lat, być może nie okłamałbym ojca, że plakat Ashtona Kutchera, który musiałem na jego oczach podarować kuzynce, nie był mój.”

“Jest tak wiele ważnych historii, które nigdy nie doczekają się ekranizacji” – mówi Kristen Bell, która wykupiła niedzielny seans Twojego Simona w kinie w Minneapolis. Podobnie uczynił Neil Patrick Harris. Na swoim Instagramie napisał:

“Mojemu mężowi Davidowi (@dbelicious) i mnie @lovesimonmovie spodobał się tak bardzo, że chcieliśmy się mu odpłacić. Inni rozpoczęli akcję, którą bardzo popieram. Dlatego wykupiliśmy seans w kinie w moim rodzinnym Albuquerque, NM na to niedzielne popołudnie. To świetna okazja, by zobaczyć ten wspaniały film za darmo.”

Seanse wykupili również Matt Bomer z mężem, producent kreatywny filmu Daniel Preda ze swoim chłopakiem i Berlanti, również z mężem.

Ofiarowanie publice darmowych wyświetleń filmu dla szerzenia szczytnych idei to nienowa praktyka. Octavia Spencer (Służące, Kształt wody) kupowała seanse Ukrytych działań i Czarnej Pantery, by umożliwić młodzieży z uboższych rodzin znalezienie na ekranie wywodzących się z podobnego środowiska autorytetów.

Nie wiem, na ile to ze strony niezwiązanych z filmem aktorów kurtuazja, chęć podkreślenia przełomu dla kina nieheteronormatywnego, a na ile szczery zachwyt dziełem. Mistrzowi Dolanowi jednak zaufam. Polska premiera Twojego Simona planowana jest na czerwiec 2018.

Ostatnio dodane