Gwiazda GRY O TRON wyjaśnia, dlaczego kontrowersje wokół finału serialu były nieuniknione

Autor: Łukasz Budnik
opublikowano

Finał ósmego sezonu Gry o tron był w zeszłym roku istotnym wydarzeniem w świecie telewizji, zwłaszcza że nie spełnił oczekiwań i rozczarował mnóstwo fanów. Doszło nawet do tego, że stworzyli oni petycję o to, by ostatnią serię serialu nakręcić od nowa, tym razem z „kompetentnymi scenarzystami”. 

Do petycji odnosiła się później część obsady, oczywiście broniąc serialu. Niedawno portal Digital Spy przeprowadził wywiad z Joe’em Dempsie, który w serialu grał Gendry’ego. Bohatera widzieliśmy w sezonach 1-3, a później w 7 i 8. Aktor był pewny, że finał serialu podzieli publikę.

Jedną z najważniejszych składowych sukcesu „Gry o tron” było to, że serial prowadził do niemal nieskończonej liczby teorii na temat zakończenia. Należało więc znaleźć takie, które nie było mocno sugerowane w sieci. Tymczasem w internecie prawdopodobnie opisano wcześniej niemal każdą możliwość, a publika lubi być zaskakiwana. Nawet jeśli twoja teoria sprawdziła się w stu procentach, po dziesięciu minutach zadowolenia z siebie przyszła wściekłość, że nie zostałeś zaskoczony w sposób, jakiego oczekiwałeś. Było więc nieuniknione, że pojawią się negatywne reakcje, a zakończenie nie zadowoli wszystkich.

Aktor dodał, że doświadczenie na planie Gry o tron jest jednym z najlepszych w jego życiu, ale nieobecność w trzech sezonach sprawiła, że pod koniec serialu nie miał poczucia, że zdefiniował on jego życie.

Lubiliście postać Gendry’ego?

Ostatnio dodane